Właściciele Telmaksu kończą już negocjacje na temat sprzedaży swoich udziałów Ster-Projektowi. W pierwszym etapie inwestor weźmie udział w podwyższeniu kapitału i zapewni sobie około 30-proc. udział w Telmaksie. W kolejnym, który zostanie domknięty do końca roku, akcjonariusze bydgoskiej firmy dostaną w zamian papiery Ster-Projektu. Największym jest Zbigniew Kuliński, prezes Telmaksu, kontrolujący 13% głosów. Koalicja inwestorów finansowych ma przeszło 40% głosów. Umowa ze Ster-Projektem obejmuje wszystkich udziałowców, dlatego dokonywane w takim momencie zmiany w akcjonariacie, mogą budzić zdziwienie.
Papiery, które we wtorek zmieniły właściciela, należały wcześniej do Konrada Masalskiego, przewodniczącego rady nadzorczej Telmaksu. W związku z jego śmiercią przeszły (w grudniu ub.r.) na własność jego synów, którzy postanowili bardzo szybko spieniężyć swoje udziały. Zainkasowali za nie ponad 3,2 mln zł.
Jak wynika z naszych informacji, akcji nie kupił Ster-Projekt, który w ten sposób mógł "na skróty" przejąć spory pakiet Telmaksu. Zapewne trafiły one w ręce inwestorów finansowych, którzy już są obecni wśród udziałowców. Nie można jednak wykluczyć, że do "zabawy" na Telmaksie włączył się nowy inwestor, który będzie chciał przy tej okazji "ugrać" coś dla siebie. Dla Ster-Projektu może to oznaczać komplikacje.