Narodowe Fundusze Inwestycyjne należały do nielicznych spółek, których akcje nie wzięły udziału w zeszłorocznej hossie. To mogła być jedna z przyczyn, dla których OFE pozbywały się udziałów w NFI. Dobrą okazję do sprzedaży znacznych pakietów akcji, bez powodowania spadku ceny, było skupowanie przez NFI własnych walorów w transakcjach pakietowych (NFI Victoria) lub wezwaniach (NFI Piast).

Przez kilka ostatnich lat akcjonariusze mniejszościowi Stomilu Olsztyn (w tym fundusze emerytalne), posiadający ponad 20% akcji, toczyli spór z inwestorem strategicznym, firmą Michelin, zarzucając francuskiemu koncernowi m.in. transfer zysków z polskiej spółki. Konflikt ucięło dopiero kolejne wezwanie, w którym Michelin zaoferował 46,5 zł za każdą akcję Stomilu. To pozwoliło akcjonariuszom mniejszościowym zakończyć inwestycję w papiery olsztyńskiej spółki z zyskiem. Od połowy 1997 roku do listopada 2003 roku kurs giełdowy tych papierów nie przekraczał 35 zł.

Przy okazji przejmowania kontroli nad TU Europa przez Leszka Czarneckiego, prawie 15-proc. pakietu akcji pozbyły się OFE AIG i Dom. Fundusze emerytalne wyprzedały z portfeli także walory innej firmy ubezpieczeniowej - Warty. Okazją do tego było ogłoszone pod koniec roku przez KBC Insurance wezwanie, w którym Belgowie oferowali 230 zł za akcję. Mimo, że fundusze posiadały tylko 0,5% kapitału akcyjnego Warty (ok. 42 tys. akcji), to bardzo niska płynność walorów, wykluczała praktycznie sprzedaż pakietu na rynku.

Zeszłoroczna hossa zwiększyła popyt przede wszystkim na średnie spółki. Wykorzystał to OFE ING Nationale-Nederlanden, sprzedając na rynku ponad 5-proc. pakiet, niepłynnych z reguły, akcji Mennicy. Fundusze pozbyły się także niewielkiego udziału w Stalprofilu, którego papiery należały do najlepszych inwestycji w 2003 roku.