Cena ropy naftowej przez cały piątek utrzymywała się na londyńskiej giełdzie powyżej 31 USD. Ropa zdrożała powyżej tej bariery w czwartkowe popołudnie, gdy traderzy dokładniej przeanalizowali dane o zapasach tego surowca w USA. Po opublikowaniu raportu Departamentu Energetyki o wzroście rezerw o 1,2 mln baryłek, do 365,2 mln, ropa staniała. Później ukazał się raport American Petroleum Institute, a w nim dane o spadku zapasów w Stanach Zjednoczonych o 3,4 mln baryłek, do 364,6 mln. I cena ropy poszła w górę o 71 centów. Uczestnicy rynku uznali bowiem, że bez względu na to, czy w minionym tygodniu zapasy wzrosły czy spadły i tak są bardzo bliskie poziomu najniższego od 28 lat. W dodatku na północnym wschodzie USA, zużywającym najwięcej oleju opałowego, wciąż utrzymuje się mroźna zima. A to wpływa niekorzystnie na stan rezerw. Potwierdziły to oba raporty. Departament Energetyki informował o spadku zapasów produktów naftowych, w tym oleju, o 2,8 mln baryłek, a API o spadku o 4,3 mln. Prognozy pogody przewidują, że przez najbliższy tydzień temperatura w Bostonie będzie utrzymywała się poniżej zera, a w czasie weekendu od Filadelfii aż po Waszyngton może napadać ponad 20 cm śniegu.

Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w marcu kosztowała w piątek po południu 31,12 USD wobec 31,11 USD na czwartkowym zamknięciu.

Cena złota może w tym roku sięgnąć nawet 510 USD za uncję, a więc o 22% przewyższyć ubiegłoroczny szczyt. Będzie to spowodowane dalszym słabnięciem dolara - prognozuje UBS. Średnia cena dla całego bieżącego roku ma wynieść 450 USD, o 24% więcej niż w 2003 r. Do końca stycznia złoto może stanieć do 400 USD, ale w ciągu 3 miesięcy jego cena wzrośnie do 440 USD. W ciągu roku złoto zdrożało o 19% podążając za 21-proc. wzrostem kursu euro do dolara. W piątek po południu uncja złota z natychmiastową dostawą kosztowała w Londynie 412,25 USD, czyli o 0,3% więcej niż na zamknięciu dzień wcześniej.

Kontrakty terminowe na miedź nieznacznie w piątek staniały, ale i tak był to już 9. z rzędu tydzień ich wzrostu. Od początku roku miedź zdrożała już o 7%, a w minionym tygodniu o 2,3%. Przyczyną tej wzrostowej tendencji jest widoczna już w ub.r. i przewidywana na bieżący nadwyżka popytu nad podażą tego metalu. W piątek po południu na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono 2456 USD, wobec 2458 USD na czwartkowym zamknięciu.