Początek nowego tygodnia nie wniósł wiele nowego do sytuacji na rynku. Mimo piątkowej nieudanej próby sforsowania przez WIG20 poziomu 1700 pkt, w poniedziałek nie doszło do większej przeceny akcji. Wyraźną barierą dla spadków stało się 1670 pkt. Poziom ten podtrzymywał WIG20 przez całą sesję. W efekcie indeks spadł o 0,35% i miał wartość 1677 pkt.

Zmiany indeksu w ciągu sesji były bardzo ograniczone. Różnica między sesyjnym maksimum a minimum wyniosła zaledwie 0,7%. Tak niewielkie zmiany odnotowano ostatnio w końcu ubiegłego roku. Niezdecydowanie inwestorów wiąże się m.in. z zamieszaniem politycznym wokół planu wicepremiera Hausnera. Często jednak po podobnych okresach marazmu przychodzi czas na szybkie zmiany kursów.

W poniedziałek wśród spółek z WIG20 wyróżniła się Netia, drożejąc o 3,4%. Z kolei o 2% przeceniono akcje BRE. Kursy największych spółek nie zmieniają się w większym stopniu, podczas gdy w segmencie średnich spółek trwa hossa. MIDWIG przekroczył już 1450 pkt. Do łask inwestorów powrócił Elektrim (+19,4%), który w poniedziałek był trzecim walorem pod względem wielkości obrotów (blisko 30 mln zł). Gracze uwierzyli też w perspektywy spółek takich jak Mostostal Export (+8,3%) czy KrakChemia (+8%), która podała korzystne prognozy na ten rok.