Rzymianie (starożytni, oczywiście) mawiali: "Divide et Impera!". Zasada "Dziel i rządź" stosowana była - i jest - konsekwentnie. Im słabsza władza - tym bardziej konsekwentnie.
W tej chwili obserwujemy dyskusje, czy obłożyć VAT-em 22% książki i czasopisma. Rzecz jasna wydawcy i inni tacy protestują, piszą memoriały, biadolą nad upadkiem kultury (który niechybnie po czymś takim nastąpi). Nie wiem, jak PT Wydawcy "Parkietu" - ale ja nie protestuję, gdyż uważam za niesprawiedliwe, że stolarze płacą 22% - a wydawcy nie. Protest wydawców skazany jest na niepowodzenie - bo ogromna większość obywateli rozumuje podobnie: "Dlaczego ja mam płacić - a oni nie?".
Teraz zauważmy chytrość rządzących Polską: gdy wprowadzali VAT, to NIE obłożyli nim wydawców; by być ścisłym: nie obłożyli nim większości dziedzin. Więc pismaki poparły tę "reformę". A gdy już stopniowo objęto nią wszystkich, przyszła kolej na żurnalistów, wydawców i innych takich.
To samo zrobili Czerwoni w 1945 roku. Najpierw zabrali majątki ziemianom, a rolnikom nawet dodali z reformy rolnej... Ludność, z pewnym wahaniem, to poparła. A gdy już Czerwoni zdławili opozycję - zaczęli odbierać domy burżujom, potem chatynki prostym kolejarzom...
Podzielić, skłócić i rządzić.