Reklama

Dividendi

Publikacja: 27.01.2004 08:54

Rzymianie (starożytni, oczywiście) mawiali: "Divide et Impera!". Zasada "Dziel i rządź" stosowana była - i jest - konsekwentnie. Im słabsza władza - tym bardziej konsekwentnie.

W tej chwili obserwujemy dyskusje, czy obłożyć VAT-em 22% książki i czasopisma. Rzecz jasna wydawcy i inni tacy protestują, piszą memoriały, biadolą nad upadkiem kultury (który niechybnie po czymś takim nastąpi). Nie wiem, jak PT Wydawcy "Parkietu" - ale ja nie protestuję, gdyż uważam za niesprawiedliwe, że stolarze płacą 22% - a wydawcy nie. Protest wydawców skazany jest na niepowodzenie - bo ogromna większość obywateli rozumuje podobnie: "Dlaczego ja mam płacić - a oni nie?".

Teraz zauważmy chytrość rządzących Polską: gdy wprowadzali VAT, to NIE obłożyli nim wydawców; by być ścisłym: nie obłożyli nim większości dziedzin. Więc pismaki poparły tę "reformę". A gdy już stopniowo objęto nią wszystkich, przyszła kolej na żurnalistów, wydawców i innych takich.

To samo zrobili Czerwoni w 1945 roku. Najpierw zabrali majątki ziemianom, a rolnikom nawet dodali z reformy rolnej... Ludność, z pewnym wahaniem, to poparła. A gdy już Czerwoni zdławili opozycję - zaczęli odbierać domy burżujom, potem chatynki prostym kolejarzom...

Podzielić, skłócić i rządzić.

Reklama
Reklama

Dotyczy to też, oczywiście, podatku od "zysku na giełdzie". Najpierw obłożono "podatkiem od zysku" niektórych - a potem przyszła kolej na giełdziarzy. Następny będzie podatek od mężczyzn osiągających dodatkowy zysk dzięki temu, że (mając żony) nie korzystają z usług pro... a! profesjonalnych agencyj towarzyskich. Tu się nie ma z czego śmiać. Fiskus planuje obłożenie podatkiem tych, którzy nie chcąc płacić za "Windows" instalują sobie darmowy "Linux". To też zysk - no nie.

Ja tylko czekam na jednego odważnego, co "zyskawszy" w jakimś roku na giełdzie np. minus 1000 zł, zechce wpłacić izbie skarbowej odpowiedni podatek, to jest zażądać od izby 190 zł. Cóż: w szkole podstawowej uczą, że liczby ujemne to takie same liczby, jak wszystkie inne. I, być może, wziąwszy jakiegoś matematyka za eksperta, uda się uzyskać precedensowy wyrok sądu. Jeśli bowiem III Rzeczpospolita chce być udziałowcem w moich zyskach, to powinna też być udziałowcem w stratach! Może wtedy politycy podejmowaliby mniej katastrofalne decyzje?

Wracając do polityki "Dziel i rządź"... Dzięki jej stosowaniu udało się (w warunkach d***kracji, gdzie teoretycznie rządzi Większość) obłożyć ludzi podatkami trzy razy wyższymi, niż nałożył na Polaków Adolf Hitler. Ludzie w życiu by się nie zgodzili na płacenie takich podatków - ale 2/3 ochoczo przegłosuje, by obłożyć nim 1/3, potem inne 2/3 w głosowaniu obkłada nim drugą jedną trzecią, a potem te nieszczęsne obciążone już 2/3 głosuje za tym, by również i tych, którzy się uchowali, zmusić do płacenia.

Przy obecnych Władcach III Rzeczypospolitej śp. Benek Mussolini to łagodny baranek i liberał. Przed II wojną światową nikt nawet nie byłby sobie w stanie wyobrazić takiego zniewolenia, jakie widzimy dzisiaj...

Przechodząc do podatków: trwają dyskusje, jak wysoki powinien być podatek dochodowy, kogo nim obłożyć i kogo zwolnić. Tymczasem właściwe pytanie brzmi: "Czy w ogóle powinien istnieć podatek dochodowy?" Odpowiedź brzmi; "OCZYWIŚCIE - NIE!!"

Czerwoni wymyślili podatek dochodowy tylko po to, by podzielić: najpierw obłożono nim najbogatszych... Przy aplauzie biedniejszych. A potem wzięto się za biedniejszych, na zasadzie opisanej przez śp. Aleksandra hr. Fredrę: "Socyjalizm każdemu równo nosa utrze: Bogatych zdusi jutro - a biednych: pojutrze..."

Reklama
Reklama

Bo przecież gdyby obowiązywał jakiś normalny podatek, czyli np. pogłówne, to w życiu nie udałoby się skłonić niepodzielonych ludzi, by przegłosowali oddawanie tylu pieniędzy na zmarnowanie i rozkradzenie!

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama