Nowy międzynarodowy rating kredytowy Rosji będzie wynosił BB+, wobec wcześniejszego BB, a jego perspektywy S&P określa jako stabilne. "Ta podwyżka odzwierciedla poprawę sytuacji gospodarczej Rosji oraz wzrost zaufania do tego kraju na rynkach międzynarodowych" - napisali eksperci amerykańskiej agencji w specjalnym komunikacie, dodając jednocześnie, że "ta dobra ocena to też w dużej mierze efekt dobrej koniunktury na rynku ropy naftowej". Rosja jest drugim na świecie, po Arabii Saudyjskiej, producentem tego surowca. Analitycy oceniają, że właśnie wysokie ceny ropy, jak również innych surowców, takich jak gaz czy metale kolorowe, przyczyniają się w największym stopniu do silnego wzrostu produktu krajowego brutto w tym kraju.
Na ten rok władze w Moskwie prognozują 5,5-proc. zwyżkę PKB. Prezydent Władimir Putin zapowiada natomiast, że, wykorzystując okres dobrej koniunktury, będzie się starał jak najbardziej uniezależnić rosyjską gospodarkę od sytuacji na rynku surowcowym.
Pomimo wczorajszej podwyżki Standard & Poor?s wciąż ocenia gospodarkę rosyjską niżej niż konkurencyjne agencje. Na przykład Moody?s w październiku ub.r. podniosła rating Rosji o dwa stopnie do Baa3, czyli najniższego poziomu inwestycyjnego. Dzięki temu papierami z tego kraju mogły zainteresować się fundusze, które z definicji nie inwestują w obligacje nie mające ratingu inwestycyjnego, czyli w tzw. papiery śmieciowe (junk bonds).
Lepsza ocena S&P odbiła się wczoraj korzystnie na notowaniach na rosyjskim rynku. Rubel zaraz po decyzji kosztował 28,46 RUR za dolara, wobec 28,51 RUR na początku sesji. Cena oprocentowanych na 5% obligacji o terminie wykupu w 2030 r. wzrosła o 0,11 centów - do 98,9 centów, a ich rentowność spadła do 6,79%.