Jak wynika z raportu, w ubiegłym roku miały miejsce 153 oszustwa gospodarcze, z których każde spowodowało straty w wysokości co najmniej 100 tys. funtów. Rok wcześniej takich oszustw było 83. Straty spowodowane przez przestępstwa gospodarcze były zwykle bardzo duże. W ubiegłym roku bank Lloyds TSB oskarżył jednego z byłych pracowników o kradzież 1,2 mln funtów. Największym skupiskiem przestępczości gospodarczej w 2003 r. (70% ogółu przestępstw) był Londyn i jego okolice. Prawdziwa jej eskalacja miała miejsce w pierwszej połowie ubiegłego roku, kiedy popełniono więcej przestępstw niż w całym 2002 r.

Jednocześnie, pomimo większej liczby oszustw, zanotowano spadek ogólnej wartości związanych z nimi szkód. W 2003 r. wyniosły one w sumie 374 mln funtów i było to aż o 48% mniej niż rok wcześniej. Stało się tak za sprawą ograniczenia liczby przestępstw podatkowych, a szczególnie tych związanych z "wyłudzeniem" VAT-u. Proceder ten był często stosowany przez nieuczciwych importerów sprzętu elektronicznego i telefonów komórkowych. Dzięki sprawności brytyjskich służb celnych i skarbowych straty spowodowane przez oszustwa podatkowe udało się obniżyć z 300 mln funtów w 2002 r., do 87 mln w roku ubiegłym.