Podczas czwartkowych notowań na rynku obligacji utrzymywała się niepewność. Rentowność nieznacznie spadła i dla pięciolatek wyniosła 6,81% wobec 6,85% dzień wcześniej. Z jednej strony inwestorzy są świadomi tegorocznych zagrożeń związanych z sytuacją finansów publicznych. Plan Hausnera w obecnej formie w najmniejszym stopniu ich nie redukuje. To wpływa na wielkość premii wobec papierów z rynków bazowych. Oddziałuje również na kurs złotego, którego dalszy spadek może skłaniać do pozbywania się naszych obligacji.

Z drugiej strony rynek wcześniej oswoił się z tym, że podaż będzie w tym roku bardzo duża. Zagraniczne emisje w I kwartale i zapowiedzi mniejszych potrzeb pożyczkowych ze strony państwa, co będzie możliwe wraz z wprowadzeniem w życie planu oszczędnościowego, są korzystnym sygnałem.

Warto odnotować zdecydowaną reakcję amerykańskiego rynku po środowym posiedzeniu Fed - rentowność wyraźnie poszła w górę, choć do zakończenia pięciomiesięcznej konsolidacji jeszcze nie doszło. Natomiast znacząca wyprzedaż obligacji trwa od dwóch dni na brazylijskim rynku. Dochodowość dziesięciolatek przez dwa dni zwiększyła się o 90 pkt bazowych, do 8,64%. To może zapowiadać wzrost premii za ryzyko na rynkach rozwijających się.