Środowy sygnał ze strony amerykańskiego banku centralnego, że wcześniej niż się spodziewano może dojść do podwyżki stóp procentowych, negatywnie odbił się w czwartek na notowaniach na giełdach całego świata.
W Nowym Jorku, po środowych gwałtownych spadkach, wyhamował indeks blue chips - Dow Jones, natomiast na początku sesji nadal wyraźnie spadał wskaźnik rynku nowoczesnych technologii - Nasdaq Composite. Uwagę inwestorów znów zaczęły przyciągać raporty finansowe spółek. Pozytywnym sygnałem były rekordowe wyniki roczne giganta branży naftowej - Exxon Mobil (wzrost kursu o 1,2% w pierwszych godzinach sesji) czy pozytywny raport połączony z optymistyczną prognozą, przedstawiony przez producenta samolotów Boeinga (+2,3%). Wśród spółek high-tech zwracała natomiast uwagę aż 15-proc. przecena akcji spółki produkującej programy archiwizujące dane - Veritas, która przedstawiła wyniki znacznie gorsze od oczekiwań. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 0,17%, a wskaźnik Nasdaq Composite stracił 1,96%.
Giełdy europejskie dopiero wczoraj odczuły sygnały z Fed. Groźba spowolnienia wzrostu w USA, a co za tym idzie zmniejszenia wydatków tamtejszych konsumentów, spowodowała, że inwestorzy sprzedawali akcje spółek o profilu eksportowym, mocno zaangażowanych za Atlantykiem. Nie zapobiegło temu nawet umocnienie się dolara. Na przykład, akcje holenderskiego Philipsa staniały o 1,9%, fiński producent telefonów komórkowych - Nokia - odnotował spadek kursu o 1,5%, a papiery niemieckiego potentata branży ubezpieczeniowej - Allianza - staniały o 2,3%. Frankfurcki DAX spadł w czwartek o 1,31%, paryski CAC-40 obniżył się o 1,2%, a londyński FT-SE 100 stracił 1,27%.
Gorsze nastroje w USA odczuły też giełdy w Azji (np. tokijski Nikkei stracił 0,67%), a także w Ameryce Łacińskiej. Warto trochę miejsca poświęcić indeksowi giełdy w Sao Paulo - Bovespa. Wczoraj do godz. 18.00 naszego czasu wskaźnik tracił aż 5,74%. To efekt dwóch negatywnych czynników. Perspektywy szybszej podwyżki stóp przez Fed oraz ostrzeżenia brazylijskiego banku centralnego przed wzrostem inflacji.