Płocka spółka jest jedną z trzech starających się o przejęcie czeskiego Unipetrolu, które zostały wpisane na tzw. krótką listę. Oprócz Orlenu, znajdują się na niej węgierski MOL oraz Royal Dutch Shell. Wiceprezes płockiego koncernu powiedział, że są duże szanse na to, żeby to właśnie Orlen został wybrany na inwestora Unipetrolu. - Naszą przewagą nad konkurentami jest wieloletnie doświadczenie w sektorze chemicznym. W grupie Unipetrolu, podobnie jak w naszej, znajduje się kilka firm, które zajmują się tą produkcją - stwierdził J. Wiśniewski. Płocka spółka, we współpracy z amerykańskim ConocoPhillips oraz czeskim Agrofertem, złożyła ofertę na zakup 63% akcji Unipetrolu. Obie firmy są obecne w czeskim sektorze paliwowym. Conoco Phillips ma około 16% akcji Ceskiej Rafinerskiej, a Agrofert kontroluje po 50% kapitału spółek: Lovochemia, Aliachem i Agrobochemia.
Mało czasu na badanie
Uzyskanie niezbędnych dokumentów na temat wartości Unipetrolu ma potrwać około 2 tygodni. Jednak J. Wiśniewski zapowiedział, że Orlen prawdopodobnie wystąpi o przedłużenie tego terminu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że płocki koncern zaproponował 1,2-1,4 mld zł za pakiet kontrolny czeskiej firmy. J. Wiśniewski powiedział wczoraj, że sporo spółek z 25 tworzących grupę Unipetrol jest poważnie zadłużonych.
Grupa Lotos otrzymała
propozycję współpracy