Podczas sesji poniedziałkowej przez chwilę indeks WIG20 znajdował się w odległości mniej niż 1% od linii trendu łączącej wierzchołki świec z września i października, i skutecznie ograniczającej wzrosty w styczniu. Tym samym korekta ubiegłotygodniowego spadku okazała się bardzo głęboka, ale na razie jej zasięg skutecznie ograniczyła luka bessy ze środy.

Sama skala wzrostu jest dla mnie zaskoczeniem, ale nie uważam, aby istniała możliwość - obecnie - powrotu do hossy lub przynajmniej trendu bocznego na wysokim poziomie. Warto zauważyć, że postępującej w styczniu konsolidacji towarzyszył rosnący obrót, co znamionowało zbliżające się rozstrzygnięcie, a to z kolei było jednoznacznie negatywne (dla długiej strony rynku). Obecny wzrost traktuję jako ruch powrotny do linii w formacji trójkąta symetrycznego. Dosyć małą wiarygodność wzrostu potwierdza malejący od czterech dni obrót (po tym, gdy osiągnął bardzo wysoką wartość tydzień temu podczas załamania).

Na razie indeks odbija się od średnich kroczących z 15 i 45 sesji. Wolniejsza stanowi dla niego bliskie wsparcie. Jej przełamanie nie musi od razu oznaczać kontynuacji spadku, gdyż na poziomie 1580 pkt znajduje się pierwsze ze zniesień Fibonacciego. Warto jednak zauważyć, że znacząca większość oscylatorów potwierdziła wyłamanie dołem z konsolidacji po tym, gdy wcześniej wykonała ruch powrotny do linii trendu wzrostowego (Ultimate), chwilowo przedostała się do strefy wykupienia (RSI) lub przełamała swoją linię sygnalną (MACD). Co ciekawe, dobrze sprawdzający się historycznie Ultimate, tym razem w trakcie ruchu powrotnego, zachował się wyjątkowo perfidnie, rosnąc powyżej swego ostatniego wierzchołka, sugerując jednocześnie, że wybicie z konsolidacji nastąpi w górę.

Mimo że wciąż znajdujemy się przy podażowej linii wielkiej formacji flagi, można odnieść wrażenie (może to tylko "zmyłka"), że przychodzi to indeksowi z coraz większym trudem. Tym samym logiczny wydawałby się spadek do linii popytowej (1420 pkt). Nie sądzę jednak, by zniżka była aż tak głęboka, jeśli w ogóle nastąpi. W średnim terminie nadal skłaniam się ku dalszym, znaczącym wzrostom.