- Zatwierdzona przez naszych właścicieli strategia zakłada m.in. przejęcie firmy działającej na naszym rynku - przyznał nam wczoraj Bogusław Sosnowski, prezes FinLife. Nie chciał się jednak odnieść do informacji PARKIETU, że jego spółka miałaby w tym roku przejąć TUnŻ Royal PBK. - Bez komentarza - powiedział. Według niego, na rynku jest przynajmniej kilku konkurentów, którzy z punktu widzenia FinLife byliby interesującym celem przejęcia. - Chcemy być aktywnym uczestnikiem procesów konsolidacji, które będą w najbliższym czasie zachodzić na polskim rynku - stwierdził.
Kto na celowniku?
Zdaniem B. Sosnowskiego, przejęcia będą przede wszystkim efektem ponadregionalnych fuzji, bądź też zmian w globalnych strategiach grup ubezpieczeniowych. Należy przypomnieć, że fińskie Suomi Mutual, właściciel FinLife, stawia przed zarządem polskiej spółki bardzo ambitne cele - chce żeby znalazła się ona w drugiej piątce ubezpieczycieli na życie w Polsce.
Oznacza to, że ewentualnym celem FinLife powinny być towarzystwa średniej wielkości. Zdaniem analityków rynku, spośród tego grona, oprócz Royal PBK można wytypować przynajmniej jednego konkurenta - także fińskie TUnŻ Sampo. Niewykluczone, że FinLife wróci do rozmów w sprawie zakupu Polisy Życie. - Nasza propozycja jest ciągle aktualna - podkreślił prezes Sosnowski.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że zarząd FinLife prowadził w ub.r. sondażowe rozmowy w sprawie przejęcia spółki Fiat Ubezpieczenia Życiowe.