Ostatnie sesje na zagranicznych rynkach upłynęły pod znakiem umiarkowanych spadków. Ich liderem były rynki zachodnioeuropejskie. Trochę lepiej wyglądały indeksy amerykańskie, które najsilniejszą zniżkę zanotowały jeszcze w zeszłym tygodniu. Właściwie jako jedyne spadkom nie poddały się giełdy środkowoeuropejskie.

S&P 500 zakończył w ubiegłym tygodniu zwyżki. Indeks wyszedł dołem z krótkoterminowego kanału wzrostowego, a następnie długą czarną świecą przełamał wsparciem przy 1135 pkt. Tym samym po niemal bezustannych dwumiesięcznych wzrostach rozpoczęła się korekta. Biorąc pod uwagę wykupienie rynku również w średnim i długim terminie można przypuszczać, że będzie ona stosunkowo silna. Trudno obecnie dokładnie prognozować jej zasięg, ale wydaje się, że może sięgnąć nawet dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału wzrostowego.

Choć ostatnie sesje przyniosły uspokojenie nastrojów, to jednak wydaje się, że kontynuacja spadków jest kwestią najbliższych dni. W krótkim terminie można spodziewać się spadku indeksu do wsparcia w okolicach 1105 pkt. Jego przełamanie otworzy drogę do dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału, biegnącego obecnie w okolicach 1085 pkt. Dopiero test tego wsparcia pokaże, czy mamy do czynienia tylko z silną korektą czy też zmianą trendu.

Ostatni tydzień na rynkach środkowoeuropejskich przyniósł umiarkowane zwyżki. Ich liderem ponownie okazał się PX50. Nieco słabiej zachowywał się BUX, zaś najgorzej w tym porównaniu wypadł WIG. Choć po silnym spadku z połowy zeszłego tygodnia warszawski indeks w ciągu ostatnich sesji próbował nadrabiać straty, to jednak do ustanowienia nowego lokalnego maksimum ciągle mu daleko. Cały ostatni wzrost prędzej można odbierać jako ruch powrotny do opuszczonej konsolidacji, niż powrót zwyżek. Mimo negatywnego sygnału z zeszłego tygodnia i ciągle niepewnej sytuacji w krótkim horyzoncie inwestycyjnym, w średnim terminie kontynuacja zwyżek na warszawskim parkiecie nie jest wykluczona. Potwierdza to zachowanie dwóch pozostałych indeksów regionu, które ostatni tydzień z pewnością mogą zaliczyć do udanych.