Reklama

Wydajność firm z USA rośnie wolniej

Z końcem stycznia na światowych rynkach akcji rozpoczęła się przecena. Mimo dobrych wyników finansowych, zwłaszcza spółek amerykańskich, w IV kwartale 2003 roku inwestorzy przystąpili do realizowania zysków. Nie oznacza to końca wielomiesięcznej hossy, tym bardziej że Fed utrzymał na posiedzeniu 27-28 stycznia neutralne stanowisko.

Publikacja: 07.02.2004 08:43

Wielu inwestorów uważa, że zmiana stanowiska na restrykcyjne (podwyżka oprocentowania funduszy federalnych) zaszkodzi rynkom akcji. Z obliczeń analityków banku inwestycyjnego Merrill Lynch wynika, że podwyżki stóp najbardziej powinni obawiać się posiadacze akcji o najniższych ratingach.

Stany Zjednoczone

Ostatnio Fed zaostrzał politykę pieniężną w 1999 roku. W ciągu 6 miesięcy od tej decyzji akcje o ratingu A zyskały nawet przeszło 4%. W tym samym czasie papiery o ratingach C i D straciły ponad 16%.

Pożywką dla trwającej obecnie korekty cen akcji amerykańskich może stać się czwartkowa informacja Departamentu Pracy o wydajności przedsiębiorstw. Okazało się, że w IV kwartale ubiegłego roku efektywność pracy wzrosła o 2,7%. Nie tego spodziewali się analitycy, którzy sądzili, że wzrośnie o 3%. Nie dość, że rezultat był słabszy od oczekiwanego, to jeszcze był to najgorszy wynik od 2002 roku. Do tej pory to właśnie poprawa wydajności, a nie zatrudnienia była motorem napędzającym wzrost gospodarczy. Wynik rodzi obawy, że coraz trudniej będzie zwiększać wydajność. A przy stagnacji na rynku pracy grozi to wyhamowaniem tempa wzrostu gospodarczego. Pewną rekompensatą słabszej poprawy wydajności od oczekiwanej jest spadek kosztów pracy. W IV kwartale zmniejszyły się one o 1,3% - o 0,5 pkt proc. więcej niż spodziewali się ekonomiści. Potwierdza to wysoką dyscyplinę kosztową, jaka panuje w korporacjach. Poprawa wydajności przy spadku wydatków związanych z zatrudnieniem przekłada się na wyższe zyski.

Z punktu widzenia analizy technicznej obecnej korekty, wciąż nie da się jej zakwalifikować jako odwrotu wielomiesięcznego trendu wzrostowego. Najgorzej wygląda zniżka indeksu parkietu technologicznego - Nasdaq Composite. Wskaźnik przełamał średnioterminową średnią kroczącą, do czego doszło po raz pierwszy od grudnia ubiegłego roku. Nie oznacza to jeszcze wyprzedaży. W trakcie obecnej hossy, której najdłuższy zryw zaczął się w marcu 2003 r., kilkakrotnie Nasdaq Composite spadał poniżej tej średniej kroczącej. Spadki były jednak nieznaczne (najczęściej nie przekraczały 2%) i indeks kontynuował hossę. Czujność inwestorów zapewne wzrośnie, gdy Nasdaq Composite obniży się o wiele bardziej niż owe 2%.

Reklama
Reklama

Japonia/Europa

To jednak nie amerykańscy inwestorzy przyglądają się z niepokojem wykresom tamtejszych indeksów rynków akcji. Nie lada dylemat mają posiadacze walorów wchodzących w skład japońskiego Nikkei 225. Wygląda na to, że papiery samurajskie są obecnie najsłabsze spośród kluczowych rynków akcji państw rozwiniętych. W połowie stycznia tego roku doszło do bezskutecznej próby ataku na szczyty wrześniowy i październikowy z 2003 r. Po raz trzeci poziom ten okazał się barierą nie do przebrnięcia dla kupujących po rosnących cenach. Jakby tego brakowało, Nikkei 225 przełamał długoterminową średnią kroczącą, znajdującą się na wysokości 10 400 pkt. W sumie daje to dość jednoznaczny sygnał, że japoński rynek w najbliższych tygodniach nie powinien należeć do faworytów.

Tak niepokojąca sytuacja nie ma miejsca w Europie. DJ Stoxx 50 naśladuje zachowanie amerykańskich DJIA i S&P 500. A zatem jest to typowa korekta w trendzie wzrostowym, a nie koniec rynku byka.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama