Miedź po raz pierwszy od maja 1996 r. była wczoraj notowana w Londynie po 2600 USD za tonę. Zapasy tego metalu monitorowane przez Londyńską Giełdę Metali (LME) spadły bowiem do poziomu najniższego od prawie trzech lat, a kurs dolara ponownie obniżył się wobec innych najważniejszych walut. Cena miedzi denominowana jest w dolarach, każde więc osłabienie tej waluty powoduje, że miedź staje się relatywnie tańsza dla kupujących ją za inne pieniądze. Zapasy miedzi spadły o 1,1%, do 341,3 tys. ton i są najmniejsze od 7 marca 2001 r. Jednocześnie Freeport-McMoRan Copper & Gold Inc., Ok Tedi Mining Ltd. i BHP Billiton poinformowały o zmniejszeniu produkcji. Do pierwszej z tych spółek należy indonezyjska kopalnia Grasberg, druga pod względem wielkości na świecie, której produkcja będzie w tym roku mniejsza o ok. 180 tys. ton niż wcześniej prognozowano. Pod koniec ub.r. dwa razy doszło tam do katastrof w wyniku osunięcia się ziemi. W Ok Tedi w Papui Nowej Gwinei doszło do poważnej awarii w walcowni, a chilijska kopalnia Cerro Colorado należąca do BHP przez tydzień strajkowała. Protest skończył się w piątek, ale nie wiadomo, czy to tylko przerwa w tym sporze płacowym, czy też zdołano wypracować trwalsze porozumienie. Po południu na LME za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono 2598 USD, wobec 2572 na piątkowym zamknięciu.

Ropa naftowa trochę wczoraj zdrożała, ale zmiany ceny były nieznaczne, gdyż uczestnicy tego rynku czekali na wyniki dzisiejszego posiedzenia OPEC w Algierze. W ciągu minionego tygodnia ropa staniała o 4,6% po opublikowaniu danych wskazujących na wzrost zapasów w USA. Przed dalszą sprzedażą kontraktów traderów wstrzymała jednak niepewność co do postanowień konferencji ministerialnej OPEC. Wprawdzie przeważało przekonanie, że kartel nie zmieni limitów wydobycia, ale wszyscy też pamiętali jego niespodziewaną wrześniową decyzję o zmniejszeniu produkcji. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej (IPE) w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w marcu kosztowała po południu 28,91 USD, wobec 28,83 USD na piątkowym zamknięciu.

Złoto ponownie zdrożało w wyniku spadku kursu dolara. Amerykańska waluta staniała wczoraj wobec euro o 0,2%. Wzrósł więc popyt na złoto, bo dla jednych inwestorów stało się ono tańsze, a inni kupowali kruszec, by zabezpieczyć się przed dalszym spadkiem kursu dolara. Uncja złota z natychmiastową dostawą zdrożała na londyńskiej giełdzie o 1,60 USD, 0,4%, do 406,35 USD.