"W styczniu mamy szanse na kilkunastoprocentowy wzrost produkcji, a to wynika z sytuacji przedsiębiorstw. Mają one wzrost zamówień, w przedsiębiorstwach spadł też nieco poziom zapasów. Przyglądając się różnym badaniom koniunktury i wypowiedziom przedstawicieli firm, przedsiębiorcy oczekują też wzrostu zamówień w najbliższych miesiącach" - uważa Stanisław Kluza, główny ekonomista Banku Gospodarki Żywnościowej (BGŻ).
"Sytuacja ogólna jest tutaj bardzo korzystna, choć dynamika produkcji w styczniu mogła być nieco słabsza, ale nie ma mowy o żadnym załamaniu wskaźnika, są to tylko zmiany sezonowe" - powiedział Marcin Mróz, ekonomista Societe-Generale.
Produkcja przemysłowa utrzymuje się od miesięcy na wysokim poziomie dzięki wysokiej dynamice wzrostu eksportu. Wpływy z eksportu wzrosły w grudniu zeszłego roku o ponad 25% r/r (liczone w euro).
"Wciąż głównym czynnikiem wzrostu produkcji jest eksport. Nie spodziewam się więc żadnych zmian w strukturze tego trendu. To jest kontynuacja tego, co się działo w ostatnich miesiącach" - powiedział Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK.
Produkcja przemysłowa powinna też odnotowywać wysoki wzrost w najbliższych miesiącach. Analitycy ankietowani przez ISB nie spodziewają się tutaj w najbliższym czasie żadnej zmiany trendu.