Reklama

Prezes bez akcji

Niższy niż zakładano zysk operacyjny Ster-Projektu za 2003 rok spowodował, że menedżment nie będzie mógł kupić, w ramach programu opcyjnego, 226 tys. akcji po 1 zł. W piątek kurs spółki wyniósł 18,45 zł.

Publikacja: 14.02.2004 07:50

Trzyletni program opcyjny dla Piotra Smólskiego, prezesa Ster-Projektu, został przyjęty na walnym w czerwcu ub.r. Obejmuje 1 mln akcji serii F.

Akcje po złotówce

W kolejnych latach na konto prezesa i innych członków ścisłego kierownictwa spółki miało trafić 565 tys. akcji i dwa razy po 226 tys. walorów. Cena emisyjna została wyznaczona na minimalnym poziomie 1 zł. Warunkiem uruchamiania kolejnych transz są dobre wyniki spółki. Zysk operacyjny w 2002 r. miał wynieść 7 mln zł. Został spełniony, w związku z czym jesienią ub.r. P. Smólski wzbogacił się o 312 tys. tanich akcji, a pozostałą część puli (253 tys.) objęło 11 współpracowników. Aby tegoroczna transza mogła być rozdysponowana, zysk operacyjny za 2003 r. powinien zamknąć się kwotą 14 mln zł. Warunkiem przydzielenia akcji w 2005 r. był zysk operacyjny za 2004 r. wynoszący 21 mln zł.

Ster-Projekt prognozował, że w 2003 r. będzie miał 370 mln zł obrotów, 14 mln zł zysku operacyjnego i 10 mln zł zysku netto. Najpierw, pod koniec grudnia, obniżone zostały plany sprzedaży - do 305 mln zł.

Podtrzymywanie prognozy

Reklama
Reklama

Integrator konsekwentnie podtrzymywał za to prognozy zysku, co wskazywało, że trwa prawdziwa batalia o ratowanie wyniku. Niestety, zakończyła się porażką. Kilka dni przed opublikowaniem oficjalnych danych za IV kwartał ub.r. Ster-Projekt skorygował prognozę. Zakłada, że na poziomie operacyjnym spółka zarobi 10,7 mln zł, a zysk netto zamknie się kwotą 9,3 mln zł. To oznacza, że spółka nie wypełniła warunku koniecznego do uruchomienia kolejnej transzy programu opcyjnego.

Akcjonariusze zdecydują

Menedżment nie będzie mógł przejąć akcji o wartości rynkowej ponad 4 mln zł. - Dalsze losy programu zależą od akcjonariuszy - powiedział Piotr Smólski, prezes Ster-Projektu. Przyznaje, że możliwych jest kilka scenariuszy. Udziałowcy mogą np. zmienić parametry programu, łagodząc niektóre warunki. Taki wariant byłby jednak trudny do przegłosowania. Prawdopodobne jest zatem, że papiery przechowywane obecnie przez subemitenta zostaną sprzedane na rynku. Tegoroczny pakiet stanowi ok. 1,2% kapitału. Sprzedawany po atrakcyjnej cenie, zostałby bez problemu przejęty przez inwestorów.

- Sprawą musi zająć się walne, które zbierze się dopiero w czerwcu. Do tego czasu sprawa programu pozostanie w zawieszeniu - podsumował prezes Smólski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama