Jeszcze na początku grudnia Euronext, który ostatnio wspólnie z GPW ubiega się o przejęcie kontroli nad giełdą w Wilnie, informował, że sprzedaż w 2003 r. powinna nieznacznie przekroczyć miliard euro. W piątek spółka musiała sprostować tę prognozę. Okazało się, że w ub.r. przychody wyniosły 991 mln euro i były o 0,6% niższe niż w 2002 r. Przy okazji zarząd podał też, że w 2004 r. sprzedaż też prawdopodobnie spadnie, do ok. 880 mln euro. Na pocieszenie wystosowano komunikat, że zysk w 2003 r. powinien okazać się zgodny z prognozami. Oficjalny raport ma zostać opublikowany 19 marca.

Wszystkie najważniejsze działy Euronext odnotowały spadek sprzedaży. Przychody z handlu akcjami na giełdach sojuszu (Paryż, Bruksela, Amsterdam i Lizbona) spadły do 188 mln euro, ze 191 mln euro w 2002 r. Z pierwotnych ofert publicznych (IPO) przypadło spółce 31 mln euro, o 20% mniej niż rok wcześniej.

Rozczarował też dział specjalizujący się w instrumentach pochodnych, do którego zalicza się m.in. wyniki londyńskiej giełdy derywatów - Liffe. Jednostka ta "ratowała" wyniki sojuszu w trudnych latach giełdowej bessy - 2001-2002. Teraz, gdy atmosfera na rynkach akcji zdecydowanie się poprawiła, aktywność inwestorów na rynkach terminowych nieco osłabła, czego efektem był spadek przychodów tego działu o 8,7%, do 63 mln euro. O 10% obniżyły się wpływy Euronext z usług clearingowych.

Wynikom sprzedaży sojuszu zaszkodziły w ub.r. koszty wprowadzenia na amerykańskiej giełdzie futures - Chicago Board of Trade (CBoT) systemu działającego na EuronextLiffe - Connect. Spowodowały one obniżkę przychodów w IV kwartale o ok. 4 mln euro.

Najwięksi europejscy rywale Euronext - brytyjska London Stock Exchange i frankfurcka Deutsche Boerse - również raczej nie będą mogły się pochwalić rewelacyjnymi wynikami. LSE po raz ostatni przedstawiła raport za I połowę ub.r. w listopadzie. Wówczas informowała, dość enigmatycznie, że cały 2003 r. będzie trudny, jeśli chodzi o wyniki. Także Deutsche Boerse podała w listopadzie, że koszty ekspansji pogarszają jej rezultaty. Niemcy przedstawią raport roczny w nadchodzącym tygodniu. Według piątkowej prognozy, zysk właściciela frankfurckiej giełdy spadł w IV kw. ub.r. o 16%, do 62,3 mln euro.