Nie ustępuje jeden z najważniejszych czynników, wpływających na spadek wartości dolara. Jest nim deficyt handlowy USA. Nadzieje na to, że deprecjacja dolara wpłynie korzystnie na zmniejszenie luki w wymianie handlowej Stanów Zjednoczonych na razie nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości. Opublikowane w piątek dane wykazały wzrost deficytu do 42,5 mld USD. W relacjach z krajami Unii Europejskiej było to 10,3 mld USD. W efekcie deficyt obrotów towarami (bez uwzględnienia usług) liczony na bazie rocznej (suma 12 kolejnych miesięcy) osiągnął rekordową wartość blisko 550 mld USD, z czego na państwa UE przypadło ponad 94 mld USD.
Te dane pokazały, że sam spadek kursu dolara nie wyeliminuje problemu rosnącej luki w wymianie handlowej. Może jedynie go nieco złagodzić. Potwierdzają się tym samym głosy, że Stany Zjednoczone zaczną odczuwać pozytywny wpływ deprecjacji waluty dopiero z chwilą, gdy kurs euro przekroczy 1,3 USD.
Nierównowaga w wymianie handlowej z krajami Unii Europejskiej nie maleje, chociaż tutaj skala zniżki dolara jest największa. Ta grupa państw odpowiada za ok. 17% całego deficytu. Podobna sytuacja występuje w przypadku Kanady, największego partnera handlowego USA. W 2003 r. luka w wymianie z tym krajem była rekordowa i przekroczyła 54 mld USD. Prawie dwa razy tyle (124 mld USD) wyniósł niedobór w relacjach z Chinami. Zaskakujące może być natomiast to, że ubiegłoroczny deficyt w handlu z Japonią spadł do najniższego poziomu od 1998 r. i wyniósł 66 mld USD.
Szybki rozwój gospodarczy w USA przekłada się na dalszy wzrost importu. W 2003 r. zwiększył się o ponad 8%, w czym spory udział miały rosnące ceny ropy naftowej i wielkość importu tego surowca. Z badań Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika, że w większości przypadków nadmierny deficyt w wymianie z zagranicą jest eliminowany w następstwie dwóch czynników: deprecjacji waluty oraz spadku aktywności gospodarczej. Przyczyną tej ostatniej bywa podwyżka stóp procentowych, która ma wpłynąć na ograniczenie popytu wewnętrznego i tym samym importu.
Spadek dolara nie pomaga zredukować niedoboru w bilansie handlowym USA