Bieżący rok ma przynieść niewielką poprawę wyników. - Zakładamy, że nasze obroty wzrosną o kilka procent - powiedziała w poniedziałek Wanda Rapaczyńska, prezes Agory. Lepszy będzie także wynik netto, który w ub.r. był obciążony znacznymi odpisami konsolidacyjnymi. Agora stara się kupować papier w Polsce, żeby uniezależnić się od wahań kurs euro.
Spółka oczekuje, że w bieżącym roku rynek reklamowy zwiększy się o 4%. - Nie mamy jasności, co do rozwoju rynku reklamy gazetowej - przyznała prezes Agory. - Optymistyczne prognozy mówią, że będzie większy o 1% - dodała. Agora liczy się z tym, że będzie musiała ponosić znaczne nakłady promocyjne, żeby utrzymać dotychczasową sprzedaż i udział w rynku reklamowym. Tylko w IV kwartale wydatki na ten cel wyniosły 36 mln zł. Budżet na ten rok to ok. 60 mln zł.
Scenariusz dla AMS zakłada wzrost obrotów o 10% (w 2003 r. wyniosły 102 mln zł). Spółka outdoorowa od 2005 r. ma zacząć wypracowywać zysk operacyjny. W segmencie czasopism sprzedaż ma wzrosnąć także o 10%, a EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) wynieść kilka milionów złotych. Wynik ten może być gorszy w związku z nakładami na nowy projekt - "Avanti" - przewodnik po zakupach dla kobiet. Ruszy w kwietniu. Stacje radiowe mają zwiększyć do 13% udział w rynku reklamy radiowej oraz osiągnąć break-even point na poziomie EBITDA.
Priorytetem Agory na 2004 rok będzie konsolidacja pozycji "Gazety Wyborczej", rozwijanie działalności multimedialnej i przebudowa grupy. - Chcemy utrzymać pozycję rynkową "Gazety", choć dopuszczamy ewentualnie możliwość lekkiego spadku - powiedziała W. Rapaczyńska.
Prezes ujawniła, że Agora może zdecydować się wejść na drogę sądową przeciwko prezesowi KRRiTV, który podejmuje niekorzystne dla koncernu decyzje (m.in. dotyczące koncesji radiowych), które następnie są uchylane w NSA. - Będziemy domagać się odszkodowania. Chcemy ukrócić samowolę urzędników - podsumowała.