Reklama

Kolejny "świetny" pomysł!

Publikacja: 17.02.2004 08:59

No i mamy kolejny "świetny" pomysł! Piszę o nim dopiero teraz (koncepcję znamy od jakichś dwóch tygodni), bo w pierwszej chwili myślałem, że Ministerstwo Finansów chce jedynie sprawdzić reakcję przedsiębiorców, bo tak naprawdę szans na realizację nie ma. A jednak... Chodzi mi o projekt różnicowania stawki ZUS w zależności od przychodów przedsiębiorcy.

Na pierwszy rzut oka koncepcja nie wydaje się taka zła. Mało tego, wydaje się sprawiedliwa. No bo dlaczego taką samą składkę ZUS ma płacić ktoś, kogo miesięczny przychód wynosi 1500 złotych i ktoś, kto może się pochwalić 150 tysiącami zł? Niby prawda, tym bardziej że podatki zapłacą różne. Ale i tu można się przyczepić. Weźmy np. tę część składki, która zwiększa fundusz emerytalny. To przecież moja sprawa, czy chcę mieć wyższą emeryturę, czy też nie. Nie to jest jednak moją główną wątpliwością.

Załóżmy, że wysokość ma być zróżnicowana, że będzie to bardziej sprawiedliwe społecznie (nie twierdzę, że tak jest, ale zróbmy takie założenie). W sytuacji kiedy koszty pracy od wielu lat są jednym z głównych argumentów za tezą, że w Polsce nie ma przepisów promujących wzrost zatrudnienia, Ministerstwo Finansów proponuje podwyższenie tych kosztów. Z jednej strony wprowadzono liniową stawkę podatkową (choć skorzystało z niej stosunkowo niewiele podmiotów, przyjęcie jej oznaczało bowiem rezygnację z niektórych ulg), z drugiej zaś podnosi się inne opłaty pełniące de facto rolę parapodatków. O co chodzi?!

Czym zaowocują nowe przepisy? Nie trzeba chyba być jasnowidzem, żeby to przewidzieć. Oczywiście, znowu pogłębi się proceder ukrywania dochodów. Co jednak jest najdziwniejsze? Jeśli ministerstwo rzeczywiście chce jedynie większej sprawiedliwości przy płaceniu składek, to niech obecna funkcjonuje jako składka średnia. Innymi słowy: część podmiotów będzie płaciła niższą, część wyższą. Średnio - tak jak teraz. Oczywiście, nie zmniejszy to chęci do ukrycia dochodów przez tych, którzy zapłacą wyższą stawkę, ale przynajmniej argument, że nowy system jest bardziej sprawiedliwy, będzie miał jakiś sens.

Ale to jeszcze nie koniec. Przedstawiciele przedsiębiorców zgodnym chórem mówią, że rząd podczas rozmów nad planem Hausnera w ogóle o tym pomyśle nie wspominał. To po to trzy miesiące dyskutowano, żeby teraz zaskakiwać? Ile jeszcze takich koncepcji ministerstwo ma w zanadrzu?

Reklama
Reklama

Najgorsze jest to, że - niestety - nawet nagłośnienie jakiegoś bubla przed jego wprowadzeniem w życie niewiele daje. Choćby kasy fiskalne w taksówkach. Mamy je i co? Zwiększą się przez to przychody do budżetu? Jakim cudem, skoro z jednej strony część taksówkarzy zrezygnowała z działalności (w małych miasteczkach nie zarabia się bowiem tyle, ile w dużych aglomeracjach, wydatek związany z kasą w takiej sytuacji jest po prostu za duży), ci zaś, którzy zostali, najczęściej płacą miesięczny ryczałt. Nie ma więc znaczenia, czy kasa pokaże, że zarobili tysiąc złotych, czy dwa i pół tysiąca. Podatek będzie taki sam. Pytanie zadawane od roku o sens stosowania kas wciąż jest bez odpowiedzi.

Podobny przykład mamy przy pracach nad nową ustawą o podatku VAT. Obecnie proponowane zapisy oznaczają, że polscy eksporterzy sprzedający towary w UE będą płacić taką stawkę VAT, jak w kraju (w tej chwili towary eksportowane objęte są stawką zerową). Konsekwencje są chyba jasne.

Z wielką uwagą patrzę na propozycje rewolucyjnych systemów podatkowych Centrum im. Adama Smitha oraz PiS (partia ta opiera się na programie Instytutu Sobieskiego). Tylko jeśli w Polsce najprostsze zmiany są za trudne, a niektórzy urzędnicy często nie widzą oczywistych konsekwencji niektórych działań, to jak tu przeprowadzać rewolucję...

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama