Zbigniew Kaniewski, minister skarbu, zapowiedział na ten tydzień potencjalny przełom w sporze resortu skarbu z Eureko na temat PZU. - Nie mamy jeszcze żadnych informacji z ministerstwa, jednak cieszy nas deklaracja ministra Kaniewskiego. Czekamy na oficjalne zaproszenie - powiedziała nam Lorrie Morgan, rzecznik Eureko. Ze strony resortu sprawę będzie prawdopodobnie pilotował Przemysław Morysiak, od ubiegłego tygodnia wiceminister skarbu odpowiedzialny za instytucje finansowe.
Decyzja polityczna
Kluczowym problemem do rozwiązania jest punkt umowy prywatyzacyjnej z 2001 r., w myśl której Skarb Państwa wyzbywa się kontroli na PZU w momencie wprowadzenia spółki na giełdę. Bez tego debiut giełdowy PZU w tym roku jest mało prawdopodobny. Wygląda na to, że coraz mniej wierzą w niego nawet urzędnicy MSP. W departamencie analiz i prognoz Ministerstwa Skarbu powstał dokument, w którym mówi się, że prywatyzacja PZU może zostać opóźniona i będzie przesunięta na 2005 r. - To był tylko rodzaj ostrzeżenia - twierdzi Janusz Kwiatkowski, rzecznik ministra skarbu.
Teoretycznie wszystko jest więc możliwe, jeśli strony konfliktu osiągnęłyby szybko porozumienie. Ale to może nie wystarczyć. Na pewno potrzeby będzie ogromny wysiłek organizacyjny. Prospekt emisyjny PZU leży od września 2001 r. w KPWiG. Wymaga jednak uzupełnienia, a właściwie napisania od nowa. Korekta potrwa kilka miesięcy. O ile Komisja nie zgłosi uwag - poprzednio było ich kilkaset - prospekt mógłby zostać dopuszczony w ciągu miesiąca. Debiut giełdowy mógłby więc nastąpić na jesieni.
Inwestor ma pieniądze