Zysk netto Reutera wyniósł w ub.r. 43 mln funtów (81,1 mln USD), czyli 3 pensy na akcję. Rok wcześniej spółka notowała 404 mln funtów straty (29 pensów na walor). Publikowane wczoraj wyniki bardzo mile zaskoczyły rynek. Analitycy spodziewali się bowiem, że rezultaty Reutera będą gorsze i zanotuje drugi w 20-letniej historii jako spółka publiczna rok na minusie.
Poprawa rezultatów tej najstarszej agencji informacyjnej świata to przede wszystkim efekt redukcji kosztów. Spółka poinformowała wczoraj, że jest na dobrej drodze do tego, żeby zaoszczędzić do 2006 r. 440 mln funtów. Realizowany jest plan redukcji zatrudnienia o 19%, do 13 tysięcy osób, oraz likwidacji lub sprzedaży nierentownych jednostek. W 2003 r., pierwszym roku realizacji planu, spółka zaoszczędziła 75 mln funtów. W tym czasie zwolniono 1500 osób oraz zmniejszono z 1300 do 550 liczbę oferowanych produktów.
Jeśli chodzi o wyniki sprzedaży, to największy dział Reutera - oferujący informacje bankom i biurom maklerskim, odnotował spadek o 10,2%, do 2,46 mld funtów. Łącznie przychody grupy spadły w ub.r. o 10,6%, do 3,2 mld funtów.
Dyrektor generalny Reutera Tom Glocer jest jednak zadowolony z wyników firmy. - Spółka jest na najlepszej drodze do tego, by wyjść na prostą po kryzysie branży finansowej w latach 2000-2002 - powiedział wczoraj.
Spółka poinformowała też o nowych kontraktach. Jednym z większych jest udostępnienie terminali 3,5 tys. pracowników szwajcarskiego banku UBS w 25 oddziałach na całym świecie.