"Tak jak w poprzednich miesiącach, w całym 2004 roku istotny będzie wkład handlu zagranicznego w tworzenie Produktu Krajowego Brutto (PKB). Będzie to wkład pozytywny, co oznacza, że dynamika PKB będzie wyższa od dynamiki popytu krajowego" - powiedział Łukasz Tarnawa, ekonomista banku PKO BP.
Szczególnie wysoki będzie wkład eksportu w PKB w pierwszym półroczu, gdyż utrzyma się w tym okresie wzrost eksportu, a wciąż niski powinien być import, głównie z powodu niezbyt dużej poprawy popytu konsumpcyjnego i nakładów na środki trwałe.
"W pierwszej połowie roku wzrost inwestycji nie będzie zbyt dynamiczny. Część firm może wstrzymywać się z większymi inwestycjami do wyjaśnienia się wpływu na gospodarkę wejścia Polski do UE" - powiedział Tarnawa.
Choć ekonomiści zazwyczaj pozytywnie postrzegają pierwsze lata członkostwa Polski w UE, to np. jeszcze w połowie 2003 roku Jan Szomburg, prezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR) ostrzegał, że korzyści z wejścia do UE pojawią się dopiero po jakimś czasie. Pierwszy okres po wejściu może okazać się, jak mówił Szomburg, "szokiem integracyjnym".
Wejście do UE oznacza bowiem m.in. zniesienie pozostających jeszcze barier celnych, wzrost importu produktów konsumpcyjnych. Stąd też możliwość spowolnienie wzrostu gospodarczego i zatrudnienia w tym okresie.