Reklama

Jutrzenka i Wawel zadowolone, ale Mieszko ze stratą

Spośród trzech spółek cukierniczych notowanych na giełdzie, Jutrzenka i Wawel wypracowały w 2003 r. podobne przychody ze sprzedaży oraz wyniki operacyjne i netto. Druga firma miała jednak zdecydowanie lepszy IV kwartał. Natomiast Mieszko "wyczyścił" bilans i odnotował na koniec roku większe straty niż po trzech kwartałach.

Publikacja: 19.02.2004 07:58

Wszystkie trzy spółki zwiększyły w 2003 r. eksport. Sprzedaż zagraniczna Jutrzenki to już 5,5% przychodów (w 2002 r. 3,5%), Wawelu około 6% (ponad 4%), a Mieszka 19,3% (17%).

Wawel górą w IV kwartale

Wawel odnotował prawie 18-proc. wzrost przychodów (w IV kw. 2003 r. w porównaniu z analogicznym okresem 2002 r.), do 55,4 mln zł, Jutrzenka - 4-proc., do prawie 50 mln zł, a Mieszko - 1-proc., do blisko 46 mln zł. Pierwsza spółka miała też najwyższe tempo wzrostu zysku operacyjnego - o 39%, do 5,6 mln zł. Jutrzenka poprawiła go o 21%, do 1 mln zł. Mieszko natomiast poniósł 3,4 mln zł straty na podstawowej działalności (przed rokiem miał 2,5 mln zł zysku).

Na poziomie netto też najlepiej poradził sobie Wawel. Zysk spółki z Krakowa wzrósł o 52%, do 3,63 mln zł. Jutrzenka odnotowała spadek zysku netto o 65%, do 0,5 mln zł. Mieszko wypadł najgorzej. Spółka z Raciborza miała 5,8 mln zł straty, choć przed rokiem pokazała ponad 1,5 mln zł zysku. To efekt utworzenia prawie 5,2 mln zł rezerw, w tym m.in. na należności, związane ze zmianą kontraktów handlowych oraz likwidację opakowań.

Mieszko z dużą stratą

Reklama
Reklama

Mieszko w 2003 roku poniósł aż 12 mln zł straty netto (rok wcześniej 5,7 mln zł zysku). To rekordowy minus w historii spółki. Firma w ubiegłym roku inwestowała w nowoczesne linie produkcyjne, posiłkując się kredytami. Popełniła błędy w polityce handlowej. Jej przychody wzrosły tylko o 2,6%, do 157 mln zł. Dla porównania, sprzedaż Jutrzenki zwiększyła się o 16%, do 166,18 mln zł, a Wawelu o 17%, do 166,73 mln zł. Obie firmy mają podobny zysk z działalności operacyjnej (około 8 mln zł) i wynik netto (5 mln zł). Jutrzenka miała bardzo słaby 2002 rok, dlatego wynik netto poprawiła o ponad 880%, a Wawel o niecałe 70%.

- Mieszko wyczyścił bilans, uruchomił produkcję nowych wyrobów i będzie gonić konkurencję. Już w połowie roku spółka powinna być rentowna na poziomie operacyjnym. Na koniec 2004 roku może to być około 5% - powiedział Marek Moczulski, prezes Mieszka. Nie zdradził, jakiego wzrostu sprzedaży spodziewa się spółka, która szykuje emisję do 34 mln akcji z prawem poboru.

Jutrzenka rozważy dywidendę

Grzegorz Dołkowski, prezes Jutrzenki, przewiduje, że w tym roku wzrost przychodów będzie jednocyfrowy. - Tempo wzrostu zysku operacyjnego i netto powinno być jednak wyższe - dodał. Prezes przyznał, że Jutrzenka jest zainteresowana przejęciem mniejszej firmy z branży. - Jeżeli nie będzie dużych inwestycji, rozważymy wypłatę dywidendy - stwierdził.

Na to na pewno nie zdecyduje się Wawel. - Ruszamy z budową zakładu pod Krakowem. Potrzebujemy pieniędzy - powiedział Dariusz Orłowski, prezes spółki. Fabryka pochłonie około 50 mln zł. W połowie 2005 r. ma pracować pełną parą. Prezes Orłowski zapewnił, że zarząd będzie robił wszystko, aby w tym roku wzrosła sprzedaż i zysk.

Branżę czeka kilka niewiadomych w związku z wejściem Polski do Unii Europejskiej. Po 1 maja wzrosną ceny m.in. cukru i mleka w proszku. Spółki ciągle nie wiedzą, co będzie z nadmiernymi zapasami tych surowców. Czy zostaną obłożone dodatkową opłatą, a jeśli tak, to jak wysoką.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama