Wczorajszy dzień na rynku walutowym obfitował w rekordowe poziomy. Na zamknięcie sesji w Azji eurodolar osiągnął historyczne maksimum wynoszące około 1,292. Przy tym poziomie nastąpiła realizacja zysków i właściwie przez całą sesję w Europie euro nieznacznie traciło na wartości w relacji do dolara.
Przebieg porannej części sesji w naszym kraju sugerował dość nudny dzień. W drugiej połowie dnia powolna wyprzedaż złotego, głównie przez zagranicznych inwestorów, spowodowała, że nasza waluta testowała poziom 3% odchylenia po słabej stronie. W ujęciu nominalnym kurs euro osiągnął historyczne maksimum 4,90 zł, mimo spadku eurodolara. Dane o produkcji (wzrost o 14,3%, r/r) pomogły złotemu odrobić część strat. Na zamknięcie dnia odchylenie wynosiło 2,6% po słabej stronie.
Rynek obawia się, że rezygnacja Leszka Millera z przewodnictwa SLD może osłabić poparcie partii dla planu Hausnera. Do wyboru nowego lidera SLD i wyjaśnienia kwestii poparcia ze strony opozycji spodziewamy się, że złoty może po raz kolejny testować 3% odchylenia po słabej stronie.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora