Wczorajsza sesja z pewnością nie wpisze się w kanony tłustego czwartku, gdyż ani podaż, ani popyt nie zrobiły nic w tym kierunku, by ich zyski były znaczące. Można co prawda pokusić się o twierdzenie, że byki nawet nie sięgnęły po kawałek przygotowanego już poniekąd ciastka. Nawet nie podjęły próby przetestowania wczorajszego i wtorkowego maksimum, a więc zaniechały walki o nowe szczyty.

W związku z powyższym i spadkiem indeksu na wczorajszej sesji o 1,2% można powiedzieć, że indeks WIG20 staje się coraz bardziej ociężały pod poziomem 1740-1750 pkt. Strefa ta nie jest bez znaczenia, gdyż jest oporem, jaki wyznacza szczyt z 2 września 2003 r. W związku z tym taka konsolidacja pod szczytem ponownie zaczyna wyglądać niepokojąco i może rodzić niepokój o dystrybucję.

Z drugiej strony, tak długo jak długo indeks utrzymuje się powyżej poziomu 1700 pkt, sytuacja nie jest przesądzona. Byki mogą czuć się jeszcze w miarę bezpiecznie i w dalszym ciągu trzymać akcje w portfelach. Bariera 1700 pkt stanowi bowiem bardzo istotne wsparcie, którego utrzymanie jest kluczowe dla dalszej koniunktury w segmencie dużych spółek.

Niestety, wskaźniki stawiają poważny znak zapytania, jeżeli chodzi o potencjał wzrostowy WIG20. RSI14 nie potwierdza ostatnich wzrostów tworząc dywergencje, Ultimate Oscillator ponownie znalazł się pod linią równowagi i obecnie testuje swoją wzrostową linię trendu. Również Price ROC nie daje pozytywnych sygnałów, gdyż właśnie odbił się w dół od swojego poziomu oporu, sygnalizując tym samym, iż wybicie indeksu powyżej poziomu 1750 pkt wcale może nie być takie proste. Zdecydowanie pozytywnie zachowuje się w dalszym ciągu ADX, który potwierdził trend wzrostowy.

Podsumowując, można powiedzieć, iż WIG20 ponownie znalazł sobie bezpieczną niszę w przedziale 1700-1750 pkt i niewykluczone że w tym przedziale będzie się konsolidował przed kolejnym wybiciem, na które być może będziemy musieli jeszcze poczekać. W przypadku wybicia dołem, kolejne wsparcie można wyznaczyć na poziomie 1670 pkt i wyznacza go krótkoterminowa linia trendu wzrostowego.