Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że z wnioskiem o zwołanie zgromadzenia wystąpił BRE. Ma prawie 35% akcji, a razem z akcjonariuszami, z którymi działa w formalnym porozumieniu, blisko 50%. Ta grupa w siedmioosobowej radzie nadzorczej ma czterech przedstawicieli. Pozostali to reprezentanci akcjonariuszy mniejszościowych, oddelegowani do indywidualnego nadzoru. Nowa rada ma zostać wybrana w drodze głosowania oddzielnymi grupami.
Pozmeat stoi na krawędzi upadłości. W 2002 i 2003 r. wybory do rady w drodze głosowania grupami odbywały się po dwa razy. Jej skład prawie się nie zmieniał, ponieważ układ akcjonariatu był stabilny. Zwołanie kolejnego zgromadzenia może świadczyć o tym, że BRE chce dokonać wymiany swoich przedstawicieli w radzie albo że wejdą do niej reprezentanci firmy Alsero (jej właścicielem jest Romulad Robaczewski). Ta niedawno podpisała umowy kupna dwóch spółek, których aktywami są akcje Pozmeatu: IKA (ma niecałe 10% papierów giełdowej firmy) od Janusza Paula i Real Pol (ma 5,5%) od Michała Stachurskiego. Obaj inwestorzy działali w porozumieniu z BRE (m.in. o wspólnym głosowaniu w Pozmeacie) i zasiadają w jego RN (pewnie zostaną odwołani). Bank poinformował, że podobne porozumienie podpisze z R. Robaczewskim. Ten jest zainteresowany zwiększeniem udziałów w mięsnej firmie do ponad 50%.
Walne zgromadzenie Pozmeatu ma dokonać też zmiany w statucie. Po raz kolejny ma podjąć uchwałę o przeniesieniu siedziby spółki z Poznania do Robakowa, gdzie jest zakaład produkcyjny. Już pięć razy akcjonariusze mniejszościowi sprzeciwiali się temu rozwiązaniu i uchwała nie przechodziła. Najprawdopodobniej po raz szósty opowiedzą się za pozostawieniem siedziby firmy w Poznaniu, z którym, jak twierdzą, jest identyfikowana ze względu na ponadstuletnią tradycję.