W skład imperium Uzanów wchodzi ok. 260 spółek, w tym drugi w Turcji operator telefonii komórkowej - Telsim, banki, pięć kanałów telewizyjnych, dwanaście radiostacji, dwa ogólnokrajowe dzienniki oraz koncerny budowlane. Parę dni temu turecki rząd przejął zarząd nad 219 z tych firm (w tym nad telekomunikacyjną i medialnymi). Chce uniknąć wyprowadzenia z nich gotówki przez rodzinę i zabezpieczyć środki na spłatę wierzycieli.

Największymi są najprawdopodobniej Motorola i Nokia. Swoje pozwy przeciwko tureckim biznesmenom Motorola i Nokia złożyły już w styczniu 2002 r. Pierwsza ze spółek dochodziła spłaty 2 mld USD kredytów, których udzieliła telekomunikacyjnej firmie Uzanów. Druga domagała się zwrotu 435 mln pożyczonej gotówki i dalszych 280 mln USD za niezapłacony sprzęt. W lipcu ub.r. amerykański sąd orzekł, że Uzanowie muszą zapłacić 4,3 mld USD Motoroli, a Nokii 1,7 mld USD. Za pieniądze "komórkowych" firm Uzanowie kupili sobie posiadłości, jachty i odrzutowce. Część ulokowali na prywatnych kontach. Motorola, która wciąż ma nadzieję odzyskać pieniądze, wysłała w końcu stycznia przedstawiciela na negocjacje z tureckimi władzami.

W Turcji dwóch członków klanu - Kemal i jego syn Hakan - jest ściganych za doprowadzenie do bankructwa jednego z kontrolowanych przez nich banków, którego aktywa sięgały 6 mln USD. Obydwaj znikli, gdy w sierpniu miała ich aresztować policja, i do dziś się ukrywają. Pozostali członkowie rodziny twierdzą, że zarzuty mają podtekst polityczny. Jeden z nich - brat Hakana, Cem, który zrezygnował z biznesu - jest bowiem przywódcą opozycyjnej partii.

Co ciekawe, na działalności Uzanów stracił też multimiliarder Mark Mobius. "Utopił" on 15 mln USD, zainwestowane w spółkę energetyczną, nad którą rodzina przejęła kontrolę i wyprowadziła pieniądze.