"Od razu na dwulatkach mieliśmy wyraźnie negatywną reakcję, czyli na krótkim końcu, najbardziej podatnym na decyzje w polityce pieniężnej. Ich rentowność poszła o 10 punktów bazowych w górę" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk Banku Pekao SA.
Na początku reakcja na dłuższym końcu krzywy była niewielka - rentowności papierów pięcioletnich i dziesięcioletnich wzrosły o 5 punktów bazowych, jednak już kilka chwil później - o ponad 10 punktów.
"Rynek jest rozchwiany, nie wie jeszcze, jak tę zapowiedź interpretować" - powiedział Zdyb.
Zmiana nastawienia stwarza możliwość podwyżek stóp procentowych i, choć jeszcze nie została ona oficjalnie przyjęta, mało kto będzie się teraz spodziewał obniżek.
"Spodziewam się, że w ciągu następnych kilku godzin na rynku wciąż będzie panowała negatywna atmosfera. Ważne będą też wypowiedzi na konferencji" - podsumował Zdyb.