Analitycy oczekiwali, że zamówienia wzrosną o 1,4 procent. Jednak głównych powodem zmniejszenia się zamówień był drastyczny spadek popytu (o 10,4 procent) na sprzęt transportowy - podlegający silnym wahaniom z miesiąca na miesiąc. Po odliczeniu tej kategorii towarów, zamówienia wzrosły o dwa procent. "Na pierwszy rzut oka dane wydawały się słabsze niż oczekiwano. Jednak poza sektorem transportowym zamówienia zwiększyły się o 2,0 procent, a w grudniu o 1,7 procent. To całkiem dobry wynik" - powiedziała Tracy Rahn z działu analiz ekonomicznych Royal Bank of Scotland w Nowym Jorku. Dlatego tuż po publikacji danych inwestorzy sprzedawali amerykańskie obligacje skarbowe, a kurs euro na krótko spadł poniżej 1,24 dolara. Zamówienia na środki produkcji - które ekonomiści postrzegają jako miernik przyszłych inwestycji amerykańskich firm - wzrosły w styczniu o 3,6 procent, a w grudniu zwiększyły się o 3,8 procent. Ostre ograniczenie inwestycji przez amerykańskie spółki było jedną z głównych
przyczyn ostatniej recesji i anemicznego ożywienia w USA. Jednak w ubiegłym roku firmy znów zaczęły więcej inwestować przez co gospodarka nabrała rozpędu, a ożywienie nabrało trwalszego charakteru.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Messaging: [email protected]"
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]"