Reklama

LOT broni się przed konkurencją

W połowie roku powinny być znane szczegóły programu oszczędnościowego Polskich Linii Lotniczych LOT - zapowiada Piotr Dubno, członek zarządu ds. handlowych. Cięcie kosztów oraz nowa polityka handlowa, która będzie realizowana od 1 marca, mają zapewnić spółce poprawę wyników finansowych.

Publikacja: 27.02.2004 08:20

Ubiegłoroczne rezultaty przedsiębiorstwa nie są jeszcze znane. Wiadomo tylko, że przewieziono o ponad 300 tys. więcej pasażerów (3,74 mln). Dyrektor Piotr Dubno podtrzymał wczoraj prognozy, zgodnie z którymi 2003 rok spółka zamknęła dodatnim wynikiem na podstawowej działalności. - Przy przychodach na poziomie ponad 3 mld zł rocznie zysk w wysokości kilku milionów złotych wskazuje jednak, że - jeśli chodzi o rentowność - jest jeszcze bardzo, bardzo dużo do zrobienia - przyznaje.

Koszty spadną

LOT chce, aby w 2006 r. koszty były o około 20% niższe w skali całej firmy niż obecnie. - Poszczególne piony przedsiębiorstwa kończą prace nad programem oszczędnościowym, dlatego nie mogę jeszcze podać prognoz finansowych na ten rok. Chcemy jednak, aby wynik na podstawowej działalności był istotnie lepszy niż w 2003 r., nie mówiąc już o stratach we wcześniejszych latach - deklaruje Piotr Dubno.

Nowe taryfy

Firma spodziewa się, że korzyści przyniesie jej także nowa polityka handlowa. Od 1 marca spółka wprowadza nowy pakiet taryf. - Na przykład na linii Warszawa - Amsterdam mieliśmy 10 taryf, teraz będzie ich 17. Część będzie nie tylko tańsza niż dotychczasowe, ale także związana z mniej restrykcyjnymi warunkami, np. jeśli chodzi o ograniczenia dotyczące długości pobytu - mówi Tomasz Książek, dyrektor pionu sprzedaży i marketingu. W ofercie LOT-u znajdą się także najtańsze taryfy dostępne tylko przez internet. Spółka bardzo liczy na rozwój tego kanału dystrybucji, co powinno przynieść jej oszczędności. Ceny biletów podawane będą nie jak dotychczas w dolarach, ale w złotych. W życie wejdą także nowe zasady współpracy z agentami IATA (International Air Transport Association). Prowizja dla nich spada od 1 marca z 5 do 1%. W zamian pobierane będą opłaty za wystawienie biletu (najwyższe w biurach LOT-u, najniższe przy sprzedaży przez internet).

Reklama
Reklama

Zmiany mają jeden podstawowy cel - umocnienie pozycji spółki. - Chcemy zagospodarować nowe segmenty rynku, dotrzeć także do tych klientów, którzy do tej pory korzystali z innych środków transportu - tłumaczy dyrektor Dubno.

Walka o rynek

Czy to oznacza walkę o rynek z tanimi przewoźnikami (low cost)? - Z badań wynika, że 70-80% naszych pasażerów to osoby podróżujące z przyczyn biznesowych. Naszym głównym konkurentem byli i są przewoźnicy tradycyjni, np. British Airways, Air France czy KLM. Oni także zauważyli, że, w związku np. z wejściem Polski do Unii Europejskiej, nasz rynek staje się bardziej atrakcyjny - mówi P. Dubno. Zwraca uwagę, że na trasie Warszawa - Londyn (przewozy oferuje na niej także pierwszy polski low cost - Air Polonia) spółka ma bardzo wysoką, rosnącą liczbę pasażerów. Spadają średnie jednostkowe wpływy ze sprzedaży, ale to proces, który trwa od lat i - w ocenie LOT - nie ma związku z pojawieniem się tanich przewoźników. Zdaniem P. Dubno, "low costy" mogą odegrać pozytywną rolę: spółka może skorzystać na popularyzacji usług lotniczych, do której tanie linie się przyczyniają.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama