Ubiegłoroczne rezultaty przedsiębiorstwa nie są jeszcze znane. Wiadomo tylko, że przewieziono o ponad 300 tys. więcej pasażerów (3,74 mln). Dyrektor Piotr Dubno podtrzymał wczoraj prognozy, zgodnie z którymi 2003 rok spółka zamknęła dodatnim wynikiem na podstawowej działalności. - Przy przychodach na poziomie ponad 3 mld zł rocznie zysk w wysokości kilku milionów złotych wskazuje jednak, że - jeśli chodzi o rentowność - jest jeszcze bardzo, bardzo dużo do zrobienia - przyznaje.
Koszty spadną
LOT chce, aby w 2006 r. koszty były o około 20% niższe w skali całej firmy niż obecnie. - Poszczególne piony przedsiębiorstwa kończą prace nad programem oszczędnościowym, dlatego nie mogę jeszcze podać prognoz finansowych na ten rok. Chcemy jednak, aby wynik na podstawowej działalności był istotnie lepszy niż w 2003 r., nie mówiąc już o stratach we wcześniejszych latach - deklaruje Piotr Dubno.
Nowe taryfy
Firma spodziewa się, że korzyści przyniesie jej także nowa polityka handlowa. Od 1 marca spółka wprowadza nowy pakiet taryf. - Na przykład na linii Warszawa - Amsterdam mieliśmy 10 taryf, teraz będzie ich 17. Część będzie nie tylko tańsza niż dotychczasowe, ale także związana z mniej restrykcyjnymi warunkami, np. jeśli chodzi o ograniczenia dotyczące długości pobytu - mówi Tomasz Książek, dyrektor pionu sprzedaży i marketingu. W ofercie LOT-u znajdą się także najtańsze taryfy dostępne tylko przez internet. Spółka bardzo liczy na rozwój tego kanału dystrybucji, co powinno przynieść jej oszczędności. Ceny biletów podawane będą nie jak dotychczas w dolarach, ale w złotych. W życie wejdą także nowe zasady współpracy z agentami IATA (International Air Transport Association). Prowizja dla nich spada od 1 marca z 5 do 1%. W zamian pobierane będą opłaty za wystawienie biletu (najwyższe w biurach LOT-u, najniższe przy sprzedaży przez internet).