Odsetki od obligacji dwuletnich, najchętniej kupowanych przez inwestorów, zostały utrzymane na poziomie 6%. Każdy, kto kupi taki papier, otrzyma po dwóch latach 12,36 zł zysku minus podatek. Na dotychczasowych warunkach będą też sprzedawane obligacje pięcioletnie. W marcu rozpocznie się nowa emisja tych papierów, ale oprocentowanie pozostanie takie samo - 6,5%. Cena emisyjna obligacji została ustalona na poziomie 99,9 zł (MF może ją zmieniać w trakcie trwania oferty).
Z zakupami nie muszą się też spieszyć inwestorzy zainteresowani cztero- lub trzylatkami. W marcu ich oprocentowanie będzie takie samo, jak w lutym. Obligacje trzyletnie mają w pierwszym, półrocznym okresie kupon na poziomie 5,48% (w skali roku). Papiery czteroletnie są natomiast oprocentowane w pierwszym roku na poziomie 6,2%.
Dlaczego MF nie zmienia oprocentowania? - Koniunktura na rynku hurtowym to nie jedyny czynnik, od jakiego resort uzależnia wysokość odsetek od papierów detalicznych - twierdzi Agnieszka Decewicz, analityk Pekao. - Dla ministerstwa ważne jest również utrzymanie poziomu sprzedaży. Byłoby to trudne, gdyby oprocentowanie zostało obniżone - dodaje. Od końca listopada rentowność obligacji pięcioletnich oferowanych na rynku hurtowym (dla dużych inwestorów) spadła z 7,3% do 6,7%.
Dane dotyczące sprzedaży obligacji detalicznych znowu się pogorszyły. - Z wstępnych danych wynika, że w lutym inwestorzy wydali na ich zakup ok. 600 mln zł - mówi Jan Kuźma, dyrektor Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP, który prowadzi sprzedaż obligacji. W styczniu sprzedaż wyniosła ok. 770 mln zł, a w grudniu - prawie 1,3 mld zł.