Reklama

Droga ropa

Publikacja: 27.02.2004 09:02

Notowania na rynku naftowym ustabilizowały się w czwartek na najwyższym poziomie od sześciu tygodni. Sprzyjały temu mniejsze zapasy benzyny w USA, o których poinformowano dzień wcześniej. Inwestorzy wyrażali obawy, że amerykańskie rafinerie nie zdążą wyprodukować odpowiedniej ilości paliwa przed rozpoczynającym się za trzy miesiące sezonem motoryzacyjnym. Niepokoił ich też spadek importu ropy i fakt, że nie zwiększyły się jej rezerwy.

Ponadto ujemnie na nastroje wpłynęła wiadomość o ograniczeniu o 10% wydobycia przez Algierię, którą przekazał minister energetyki i górnictwa Chakib Khelil. Jego zdaniem, podaż ropy naftowej na rynku światowym jest obecnie wystarczająca, a wzrost jej notowań podsycają spekulacje dotyczące dostaw z Iraku.

W Londynie za baryłkę gatunku Brent z dostawą w kwietniu płacono po południu 31,65 USD, wobec 31,57 USD w końcu sesji środowej.

Złoto taniało przez drugi dzień z rzędu w związku ze wzmocnieniem dolara wobec euro. Było ono efektem środowego wystąpienia prezesa Zarządu Rezerwy Federalnej Alana Greenspana w Kongresie USA. Szef banku centralnego zapowiedział trwały wzrost gospodarczy, który może prowadzić do podwyższenia stóp procentowych. To sprzyjałoby wzrostowi kursu waluty amerykańskiej. Wczoraj dolar wzmocniła dodatkowo wypowiedź premiera Francji Jean-Pierre Raffarina. Zaapelował on do Europejskiego Banku Centralnego o zahamowanie aprecjacji euro, szkodliwej - jego zdaniem - dla gospodarki państw unii walutowej.

Mocniejszy dolar automatycznie zmniejszył atrakcyjność złota jako lokaty kapitału i na nowojorskim rynku Comex kruszec ten z dostawą w kwietniu staniał o 2,60 USD, do 393,50 USD za uncję.

Reklama
Reklama

Zmiany kursów walut wpłynęły też na notowania miedzi. Mocniejszy dolar zachęcił inwestorów do wyprzedaży tego metalu. Spowodowała ona spadek ceny, wywindowanej ostatnio do najwyższego poziomu od ośmiu lat. Dalsza aprecjacja waluty USA może - zdaniem ekspertów - utrwalić tendencję spadkową. Dodatkowym czynnikiem, który przyczynił się do obniżenia notowań miedzi, były dane statystyczne opublikowane wczoraj przez Departament Handlu USA. Wykazały one niespodziewany spadek w styczniu zamówień na dobra trwałego użytku. To może sugerować, że zmaleje też zapotrzebowanie na ten surowiec, powszechnie stosowany w przemyśle i budownictwie. Na Londyńskiej Giełdzie Metali miedź w kontraktach trzymiesięcznych kosztowała w czwartek 2880 USD za tonę, wobec 2953 USD dzień wcześniej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama