Reklama

Kapitał dla dużych firm

Alternatywą dla kredytu jest emisja krótkoterminowych papierów dłużnych. Niewielu przedsiębiorców decyduje się jednak na to, gdyż muszą ujawnić wiele informacji o swoich firmach nabywcom, a ponadto w grę wchodzą emisje zwykle warte kilkadziesiąt milionów złotych.

Publikacja: 27.02.2004 12:20

Marchewką z kolei jest niższy koszt pozyskania kapitału niż w przypadku tradycyjnego kredytu. Pokusa warta grzechu - akcjonariusze w końcu nie tylko rozliczają ze zwiększania przychodów, ale także optymalnego cięcia kosztów.

Commercial papers

Krótkoterminowe papiery wartościowe, zwane również z angielska commercial papers, są imiennymi papierami wartościowymi, emitowanymi w seriach przez przedsiębiorstwa. Firma zobowiązuje się, że w ustalonym czasie wykupi od inwestorów krótkoterminowe papiery wartościowe, pozostające w ich rękach. Mechanizm działania jest identyczny jak w przypadku kredytu. Inwestor powierza nam kapitał, oczekuje, że go oddamy po pewnym czasie i zapłacimy za możliwość z jego korzystania.

Dyskonto

zamiast odsetek

Reklama
Reklama

Emitent nie płaci inwestorowi odsetek od krótkoterminowych papierów dłużnych. Nie oznacza to jednak, że firma może nieodpłatnie korzystać z kapitału. Rolę odsetek pełni dyskonto. Przykładowo, spółka wypuszcza commercial papers o wartości nominalnej 100 tys. zł. Tyle musi zapłacić inwestorom po upływie czasu, na który zostały wyemitowane walory (jest on także nazywany terminem zapadalności). W dniu emisji proponuje inwestorom nabycie tych papierów po 90 tys. zł (jest to cena emisyjna). Różnica między wartością nominalną a ceną emisyjną jest właśnie dyskontem, które okazuje się zyskiem nabywcy (we wspomnianym przypadku wyniesie 10%).

Wierzyciel może się

zmieniać

Kredyt wiąże strony praktycznie przez czas, na jaki została zawarta umowa. Przedsiębiorca wie, któremu bankowi będzie w końcu musiał oddać pieniądze (zdarzają się wprawdzie przypadki cesji takiego długu, najczęściej w obliczu niezdolności firmy do obsługi kredytu, lecz są to zdarzenia wyjątkowe). Emitując krótkoterminowe papiery dłużne spółka nie wie, komu będzie musiała oddać kapitał. Dzieje się tak, gdyż instrument ten jest łatwo zbywalny i przez czas jego "życia" liczba wierzycieli może być znaczna.

Mówi się, że inwestorzy, którzy kupują krótkoterminowe papiery dłużne bezpośrednio od emitenta, działają na rynku pierwotnym. Wówczas firma wie jeszcze, komu będzie musiała oddać pieniądze. Traci tę wiedzę, gdy inwestorzy na rynku wtórnym dokonują między sobą transakcji. Mogą na nim działać od dnia emisji do dnia wykupu. Dzień wykupu to data, kiedy dawcy kapitału żądają spłaty długu.

Podtrzymanie płynności

Reklama
Reklama

Jak sama nazwa instrumentu wskazuje, jego okres "życia" nie jest zbyt długi. Termin zapadalności commercial papers nie przekracza jednego roku. Największą popularnością cieszą się emisje o terminie wykupu 3, 6 czy 12 miesięcy. Z tego choćby powodu nie służą finansowania długoterminowych potrzeb inwestycyjnych. Generalnie wykorzystuje się je do zaspokajania niedoborów w kapitale obrotowym. Innymi słowy, podtrzymują płynność finansową przedsiębiorstwa.

Papiery dla zamożnych

Commercial papers przybierają różne formy ze względu na przepisy prawne, na podstawie których są emitowane - obligacji krótkoterminowych (ustawa o obligacjach), wierzytelności (kodeks cywilny), weksli (prawo wekslowe).

Zasadniczo ich nabywcami są podmioty zasobne w gotówkę - najczęściej przedsiębiorstwa, o wiele rzadziej osoby fizyczne. Jest to następstwem wysokich nominałów krótkoterminowych papierów dłużnych. Najczęściej wartość nominalna wynosi 100 tys. zł lub więcej. Nie spotyka się prawie papierów o niższym nominale.

Bez banku ani rusz

Nie sposób wyobrazić sobie emisji commercial papers bez pomocy banku, rzadziej biura maklerskiego. Zajmuje się on organizacją całego przedsięwzięcia. Do jego czynności należy przygotowanie dokumentacji ofertowej (znajdują się w niej podstawowe dane o emitencie - wyniki finansowe, opis prowadzonego biznesu, dane o konkurencji rynkowej, ważne umowy mające wpływ na kondycję finansową). Dokumentację otrzymują potencjalni inwestorzy, którzy na jej podstawie mają ocenić, czy warto kupić krótkoterminowe papiery dłużne, czy też wiąże się z tym zbyt duże ryzyko, że emitent nie będzie zdolny do spłaty długu. Bank zatem kojarzy potrzebującego pieniędzy z podmiotami posiadającymi nadwyżki gotówkowe. Dodatkowo może udzielić gwarancji, że w razie gdy nie znajdzie wystarczającej liczby inwestorów skłonnych kupić commercial papers, sam stanie się wierzycielem emitenta. Jednocześnie bank-organizator jest odpowiedzialny za rynek wtórny. Umożliwia inwestorom dokonywanie transakcji, informując ich o najkorzystniejszych ofertach kupna i sprzedaży (w razie potrzeby reguluje płynność rynku wtórnego, samodzielnie wystawiając takie oferty). W końcu na nim spoczywa obowiązek rozliczenia emisji.

Reklama
Reklama

Historia commercial papers w Polsce

Pierwszą emisję krótkoterminowych papierów dłużnych zorganizował w 1992 roku Polski Bank Rozwoju (przejęty później przez BRE Bank). Początkowo oferował pozyskiwanie kapitału tą drogą tylko spółkom giełdowym. Jako pierwszy skorzystał z tego Próchnik, emitując 60-dniowe bony komercyjne (taka była nazwa handlowa tego instrumentu nadana przez Polski Bank Rozwoju). W latach następnych kolejne banki podjęły się organizacji emisji - m.in. ING Bank, Bank Handlowy, ABN Amro, Citibank, Pekao, Raiffeisen czy Creditanstalt. Obecnie praktycznie każdy duży bank ma w ofercie krótkoterminowe papiery wartościowe. Jednocześnie wiele z nich stosuje własne nazwy handlowe dla tego instrumentu (komercyjne weksle inwestycyjno-terminowe, bony handlowe, krótkoterminowe papiery wartościowe, bony dłużne, weksle komercyjne). Kilkaset firm w Polsce korzysta z tego rodzaju pozyskiwania kapitału. Według danych Fitch Ratings, w 2003 roku wyemitowały one krótkoterminowe papiery dłużne o wartości 11 mld zł.

Źródło: Fitch Ratings

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama