Reklama

Kapitał trzeba przyciągać

- Największe szanse? Lokalizacja - mówił Józef Bejnarowicz, prezes Loży Wielkopolskiej Business Centre Club. - Największe zagrożenie? Lokalizacja! - twierdziła z kolei profesor Aldona Kamela Sowińska.

Publikacja: 28.02.2004 08:30

Debata z udziałem władz samorządowych - Mirosława Kruszyńskiego, wiceprezydenta Poznania, i Andrzeja Grudzińskiego z urzędu marszałkowskiego - oraz przedstawicieli przedsiębiorców i środowisk naukowych była kulminacyjnym punktem seminarium "Z PARKIETEM po kapitał", które wczoraj odbyło się w poznańskiej Akademii Ekonomicznej. To już kolejne z cyklu seminariów organizowanych przez PARKIET przy współudziale miejscowych organizacji. W przygotowaniu poznańskiego uczestniczyły Akademia Ekonomiczna w Poznaniu i Loża Wielkopolska Business Centre Club oraz partnerzy: Baker&McKenzie, Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, "Plus Minus" TVP i "Gazeta Poznańska".

- Poznań leży między Warszawą a Berlinem, ta lokalizacja sprawia, że wszyscy muszą przez to miasto przejechać, muszą tu się rozładować, załadować - to nas... usypia. Wielkopolska ma rozwinięte rolnictwo. Ale został popełniony największy błąd: rolnikom dano dopłaty bezpośrednie. Dano im rybę zamiast wędki - mówiła A. Kamela-Sowińska o zagrożeniach dla regionu. Dla niej największymi zagrożeniami dla regionu, uznawanego za jeden z najprężniejszych w Polsce, były... jego atuty. Inaczej na sprawę spoglądał wiceprezydent Poznania Mirosław Kruszyński. - Nie można wymagać, aby cały region rozwijał się równomiernie. Często słyszę, że Poznań sobie poradzi, ale tak nie można do tego podchodzić! - mówił.

- W niektórych dziedzinach jesteśmy straszliwie zapóźnieni i nawet 10 lat nie wystarczy na nadgonienie. A bez infrastruktury technicznej ciężko mówić o rozwoju. Na to zaś trzeba pieniędzy - tłumaczył.

O pieniądze martwił się również Andrzej Grudziński z Departamentu Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego: - Skąd się wziął sukces Irlandii? - pytał. - Tam udało się wykorzystać wszystkie środki pomocowe, bo nie przeznaczono ich na konsumpcję, tylko na rozwiązania systemowe. Obawiam się, czy nie zmarnotrawimy części pomocy z Unii.

Co trzeba robić? - Inwestować w rozwój intelektualny. To olbrzymi potencjał, który trzeba wykorzystać - tłumaczył Jacek Silski ze Związku Pracodawców Prywatnych. - Oddzielić we władzach samorządowych osoby odpowiedzialnej za strategię od "grupy operacyjnej". Trudno oczekiwać, aby wybieralni radni, którzy mają przecież bardzo "różne" wykształcenie - i jestem bardzo elegancka w tym określeniu - podejmowali bieżące decyzje - wyjaśniała Aldona Kamela-Sowińska.

Reklama
Reklama

Co Wielkopolska musi zmienić? Akurat pod tym względem region nie jest oryginalny: zmiana planów zagospodarowania przestrzennego, tworzenie infrastruktury, aktywne formy przyciągania inwestorów. - Musimy sprawić, aby majątek publiczny zamiast obarczać nas kosztami - przynosił dochody - dodawał Mirosław Kruszyński.

Leszek Waligóra

"Gazeta Poznańska"

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama