Giełda jest miejscem, gdzie o przeszłych "grzechach" zapomina się bardzo szybko. Liderem lutowej stopy zwrotu jest MCI - jedyna spółka, której notowania wzrosły ponad 100%. Po czterech kolejnych latach kończonych stratą (łącznie prawie 25 mln zł, spadek kapitału własnego z 50 mln zł na koniec 2000 roku, do 15,6 mln zł na koniec 2003 roku) w zeszłym roku firma zarobiła prawie 600 tys. zł. Kurs osiągnął 2,93 zł - najwyższy poziom od lipca 2001 roku. Do 10 zł, zanotowanych niedługo po debiucie w lutym 2001 roku, wciąż jeszcze dużo brakuje. Niemniej firma ponownie znalazła się w kręgu zainteresowań analityków. Akcje MCI dostały na przełomie października i listopada zeszłego roku rekomendację "kupuj" od Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP. Kurs docelowy, wyznaczony na 1,66 zł, został już dawno przekroczony.
Wzrost kursu MCI sprawił, że spółka ma największy wpływ na wartość WIRR. Indeks, po raz pierwszy od października 1997 roku, przekroczył 3500 punktów.
Wyśrubowany rekord
MIDWIG
W dalszym ciągu nie słabnie popyt na średnie spółki. Indeks MIDWIG praktycznie każdego dnia bił kolejny rekord, osiągając na zamknięcie sesji piątkowej 1560,3 pkt. W modzie są teraz firmy, które powracają do trendu wzrostowego po dłuższej korekcie. Do tej grupy zalicza się Getin (+55,2%), Apator (39,4%) i Rolimpex (+24,8%). Trend wzrostowy, zapoczątkowany jeszcze w grudniu, kontynuuje Rafako (+36,1%), którego akcje już trzeci miesiąc z rzędu rosną przynajmniej 20%.
Na tym tle dokonania spółek, których akcje wchodzą w skład WIG20, wyglądają dość skromnie. Ponad 10% wzrosły kursy tylko dwóch spółek - Banku Millennium i Prokomu. To, że właśnie te dwie spółki wypadły najlepiej, jest niespodzianką. Zwyżkę kursu Millennium, który od dłuższego czasu nie cieszy się dobrą opinią wśród analityków, napędzają spekulacje na temat możliwej sprzedaży akcji banku, znajdujących się w rękach głównego akcjonariusza - Banco Commercial Portugues. Notowania Prokomu pną się w górę, mimo że na świecie spółki technologiczne nie cieszą się powodzeniem.