W lutym utrzymywała się przewaga segmentu małych spółek nad resztą rynku. Tendencja ta ma spore szanse być kontynuowana. Indeks blue chipów nie był natomiast w stanie uporać się w sposób przekonywający ze swymi istotnymi oporami. Wydźwięk wydanego po posiedzeniu RPP komunikatu może mieć w średnim okresie znaczenie dla koniunktury giełdowej. Szeroki katalog wymienionych w nim czynników proinflacyjnych każe przypuszczać, że realne staje się zapoczątkowanie kolejnej fali wzrostu rentowności rządowych papierów dłużnych. Z tego powodu spodziewać można się kontynuacji relatywnej słabości akcji sektora bankowego.
Warto pamiętać o występowaniu na naszym rynku cyklu 11-miesięcznego, którego teoretyczny dołek wypada w tym roku w czerwcu. Czynnik ten stwarza ryzyko spadków WIG20 w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Doświadczenie uczy, że od czasu wprowadzenia reformy emerytalnej w czasie formowania się rzeczywistych dołków tego cyklu udział akcji w portfelach OFE nie przekraczał 28%. Obecnie wynosi 32% i jeśliby do szóstego miesiąca 2004 r. miał zbliżyć się wyraźnie do wysokości typowej dla wspomnianych dołków, musiałoby dojść do zniżek WIG20.
Jedynym czynnikiem, mogącym zanegować ten pesymistyczny scenariusz, może być znaczące umocnienie kursu dolara na rynkach światowych względem euro. Od czasu rozpoczęcia III etapu UGiW, przewaga rocznego tempa wzrostu PKB w USA (4,3%) nad rocznym tempem wzrostu PKB w Eurolandzie (0,6%) jeszcze nigdy nie była aż tak znacząca jak teraz. Odmiennie przedstawiają się więc perspektywy kształtowania się polityki Fed i EBC. Możliwa jest dzięki temu aprecjacja amerykańskiej waluty, co, jak uczy doświadczenie, sprzyja z reguły dobrej koniunkturze na globalnych rynkach akcji. Kluczowe znaczenie miałoby pokonanie od góry bariery 1,2354 (EUR/USD), czyli poziomu z 19 stycznia tego roku.
Zwróć uwagę:
Energomontaż-Południe: P/BV tylko 0,6, symptomy poprawy rentowności, wybicie z kształtującej się od grudnia 2001 r. formacji odwróconej głowy i ramion