Prognozy łódzkiego Redanu (handluje odzieżą szytą na jego zamówienie i sprzedawaną pod jego markami) mówią o 220 mln zł skonsolidowanych przychodów i 20 mln zł zysku netto (0,96 zł na akcję). To oznacza wzrost odpowiednio 60,8% i 47%, w porównaniu z 2003 rokiem. Szacunki uwzględniają wyniki przejętych niedawno detalicznych sieci sprzedaży Troll i Trend Station. Gdyby je pominąć, to - jak twierdzą przedstawiciele giełdowej firmy - obroty wyniosłyby około 190-200 mln zł, a zysk 19 mln zł.
Założone wysokie tempo wzrostu wydaje się realne, jeśli wziąć pod uwagę ubiegłoroczne osiągnięcia przedsiębiorstwa. Dane za 2003 rok są porównywalne z wyliczeniami Domu Maklerskiego Millennium (patrz wykres). Grupa Redanu zarobiła w zeszłym roku 13,6 mln zł (czyli 0,65 zł na akcję, uwzględniając również wyemitowane niedawno papiery) wobec 7,5 mln zł rok wcześniej. Udało jej się zwiększyć efektywność: marża brutto ze sprzedaży wzrosła z 30 do 36%, operacyjna z 12 do ponad 13%, a rentowność netto z 8,1% do 9,9%.
- Oceniamy, że to bardzo dobre wyniki, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że miniony rok był okresem obfitującym w duże i ważne dla przedsiębiorstwa projekty - komentuje wiceprezes Piotr Kulawiński. Wśród kluczowych przedsięwzięć prezes i główny akcjonariusz Radosław Wiśniewski wymienia wprowadzenie spółki na warszawską giełdę, przejęcie kontroli nad detaliczną strukturą sprzedaży Trolla i rozwój sklepów Top Secret oraz Textil Market. Plany na ten rok mówią przede wszystkim o dynamicznej rozbudowie sieci detalicznej, nie tylko w kraju, ale i za granicą (Litwa, Łotwa, Ukraina, Czechy, Słowacja, a pod koniec roku być może także Niemcy). Jest to zgodne z celami publicznej oferty, która przyniosła spółce w sumie około 54 mln zł (ze sprzedaży akcji dla inwestorów giełdowych, dotychczasowych akcjonariuszy i menedżmentu). Redan ma 24 sklepy Top Secret (plus 120 działających na licencji), z czego w IV kwartale uruchomił 12. Na koniec roku ich liczba ma wzrosnąć do około 60 (250 licencyjnych). W przypadku Textil Market planowane jest powiększenie liczby placówek z ponad 30 do 70, a Trolla z 71 (z czego 12 własnych) do około 80. - Sieć Trolla nie będzie bardzo dynamicznie rozwijana, ponieważ na razie chcemy osiągnąć maksymalną wartość dodaną dzięki jej włączeniu w nasze struktury - wyjaśnia wiceprezes Kulawiński.
Spółka zamierza także agresywnie promować produkty trafiające do innych segmentów rynku, w tym odbiorców hurtowych (budowanie silnej marki Adesso Fashion) oraz rozwijać lukratywną, jak przyznaje zarząd, sprzedaż dla supermarketów.