- W tej chwili trwają negocjacje ze stroną rosyjską, dotyczące wymiany handlowej między Rosją a UE. Mogę jednak zapewnić, że preferencje handlowe, które Rosja udzieliła Unii, obejmą również Polskę - powiedział wczoraj przebywający z roboczą wizytą w Polsce Pascal Lamy, komisarz UE ds. handlu. Podkreślił również, że wstąpienie naszego kraju z dniem 1 maja do "klubu" liczącego 25 członków, będzie atutem dla polskich przedsiębiorców.

Lamy podkreślił, że objęcie Polski tzw. Wspólną Polityką Handlową UE nie będzie oznaczała radykalnej zmiany dla naszych firm. - Nie będzie miał miejsca żaden big-bang. Jeżeli chodzi o otwarcie handlowe między UE a Polską, poszerzenie już się w znacznym stopniu dokonało - powiedział. Lamy podkreślił, że po przystąpieniu Polski do Unii przeciętny poziom ochrony krajowego rynku będzie nieco niższy niż do tej pory.

Tzw. układ o partnerstwie i współpracy między Unią a Rosją jest kluczowy dla wielu polskich przedsiębiorstw. Korzystają one z obecnych preferencji w handlu, zawartych w umowach dwustronnych podpisanych przez polski rząd. Po wstąpieniu naszego kraju do UE, kontynuowanie bilateralnych porozumień w handlu nie jest możliwe. Dlatego rząd czeka na negocjacje prowadzone przez Komisję Europejską w sprawie układu. Czekają też firmy handlujące ze "Wschodem".