Jedną z najważniejszych zalet foreksu jest płynność - nieporównywalnie większa niż w przypadku naszych rodzimych kontraktów walutowych. W tym roku średni dzienny wolumen obrotu futures na USD na GPW nie przekracza nawet 10 sztuk. Podobnie wygląda sytuacja na WGT. Mankament w postaci niskiej płynności nie tylko utrudnia grę inwestorom o większych portfelach, ale w praktyce także uniemożliwia daytrading, czyli dokonywanie wielu transakcji w ciągu dnia. Bardzo aktywni inwestorzy zdecydowanie lepsze warunki do handlu znajdą na foreksie, tym bardziej że handel odbywa się tam przez całą dobę, najczęściej 5 dni w tygodniu. Tymczasem na giełdach obrót ograniczony jest do sesji. Na GPW notowania odbywają się między 9.00 a 16.20.
Zaletą foreksu jest też znacznie bogatsza oferta par walutowych, obejmująca nawet kilkadziesiąt crossów. Tymczasem na GPW można handlować jedynie futures na USD/PLN i EUR/PLN. Na tej podstawie można stworzyć jeszcze tzw. syntetyczną pozycję w EUR/USD. Jeśli chcemy grać na spadek kursu dolara do euro, możemy kupić kontrakt na EUR/PLN i równocześnie sprzedać kontrakt na USD/PLN. Oczywiście, otwarcie takiej syntetycznej pozycji wiąże się z podwojonymi kosztami transakcji. Nieco lepiej sytuacja przedstawia się w przypadku WGT, gdzie obracać można futures m.in. na eurodolara, a także franka szwajcarskiego. Niemniej jest to i tak wciąż uboga oferta w porównaniu z foreksem. Dzięki różnorodności par walutowych możliwe jest zastosowanie dywersyfikacji - jednej z podstawowych zasad inwestowania. Wśród wielu różnych par walutowych zawsze znaleźć można takie, które znajdują się akurat w trendzie.
Wielkość kontraktów
i dźwignia
Zarówno na GPW, jak i WGT kontrakty walutowe opiewają na 10 tys. jednostek danej waluty. Na foreksie tymczasem poszczególni brokerzy mogą oferować różne wielkości kontraktów (zwanych "lotami"). Często wynoszą one 100 000 USD, ale niekiedy dostępne są też tzw. miniloty, opiewające na mniejsze kwoty, np. 10 000 USD. Brokerzy foreksowi zazwyczaj oferują większą dźwignię niż w przypadku futures. Depozyt zabezpieczający na platformach walutowych wynosi najczęściej zaledwie 1% wartości nominalnej kontraktu. Na GPW minimalny wstępny depozyt to 3,1%, przy czym poszczególne biura maklerskie mogą wymagać od klientów wniesienia większych środków. Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku WGT, gdzie wymagane depozyty podaje się nie jako procent wartości kontraktu, lecz jako kwotę. Przykładowo, dla kontraktu na eurodolara wymagane jest wniesienie co najmniej 750 zł, przy czym np. w biurze maklerskim BDM PKO BP minimalny depozyt jest wyższy i wynosi już 970 zł.