Fatalny wpływ na ogólne wyniki miała - podobnie jak w 2002 r. - Netia. Na skutek dużych odpisów jej strata netto sięgnęła niemal 700 mln zł. Sporo (347 mln zł) stracił też Elektrim. Łączna strata obu tych firm przekroczyła zysk netto Telekomunikacji Polskiej, która była jedyną rentowną spółką branży zarówno na poziomie operacyjnym, jak i netto.
Ustabilizowały się przychody ze sprzedaży. Ich niewielki spadek to "zasługa" przede wszystkim mniejszych wpływów Elektrimu. Nie zachwyca jednak także dynamika sprzedaży Telekomunikacji Polskiej, której przychody powiększyły się zaledwie o 2%. Dane te byłyby jeszcze słabsze, gdyby nie Centertel, który kompensuje spadek przychodów z telefonii stacjonarnej. Stabilizację widać także na poziomie wyniku z działalności operacyjnej. Zysk w tym segmencie tylko nieznacznie wzrósł. Marża EBIT utrzymuje się na przyzwoitym poziomie, choć daleko jeszcze do rekordowego roku 1999.
Choć słaba dynamika przychodów nie zapowiada przełomu, to można zauważyć jednak pozytywne tendencje. Nadzieję budzi stopniowy wzrost rentowności sprzedaży. Branża wyraźnie odbiła się od dna. Jeżeli ten trend się utrzyma, bieżący rok powinien pozwolić sektorowi przynajmniej wyjść na zero. Ubiegłe lata były dla spółek okresem restrukturyzacji, która z jednej strony wpłynęła na pogorszenie bieżących wyników, ale już niedługo powinna przynieść realne korzyści. Jak pokazuje przykład Netii, nie najlepsze wyniki były też po części skutkiem wcześniejszego przeinwestowania w okresie, gdy spółki zbyt optymistycznie oceniały swoje szanse.