Sekretarz generalny SLD Marek Dyduch, który podkreśla, że Manicki nie jest nawet członkiem SLD, uznał zapowiedź o kandydowaniu Manickiego za żart, jak podała czwartkowa ?Gazeta Wyborcza".
Rzecznik OPZZ Grzegorz Ilka zaprzeczył w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową (IAR), jakoby Manicki chciał kandydować na szefa SLD. Według Ilki Manicki zrezygnował z kierowania OPZZ, ponieważ prezydium Porozumienia nie godziło się na proponowane przez niego zmiany wewnątrz organizacji.
Także Marszałek Sejmu i były wiceszef Sojuszu Marek Borowski uznał deklarację Manickiego za żart.
?Chcę powiedzieć, że to jeżeli to jest dowcip, a na to wygląda, to jest to dowcip zrobiony przez pana Manickiego, więc SLD nie bierze za to odpowiedzialności" - powiedział Borowski w czwartek w wywiadzie dla ?Sygnałów Dnia" w radiowej Jedynce.
Według niego Manicki zrezygnował z przewodniczenia OPZZ z powodu wewnętrznych problemów tej organizacji.