OMHEX kupił od mniejszościowych udziałowców część akcji giełdy wileńskiej. Czy giełda warszawska również się o nie ubiegała?
Nie mogę odpowiedzieć na to pytani. Na razie chcemy zachować szczegóły naszych działań w tajemnicy, aby nie wykorzystywali ich nasi konkurenci. Cała strategia jest taka, że jeśli przejęlibyśmy w przetargu pakiet większościowy, ogłosilibyśmy wezwanie na pozostałe akcje. Takie też są oczekiwania strony litewskiej.
Skandynawowie traktują przejęte pakiety jako silną kartę w przetargu. Nie postrzega Pan brak takiego ruchu ze strony GPW jako błąd, porażkę?
Zależy nam na Wilnie, jednak nie jest to kwestia "być albo nie być" dla warszawskiej giełdy. Wyceniliśmy inwestycję i znamy granicę cenową, której nie przekroczymy. Jeśli OM-HEX już dziś zdecydował się kupować udziały od akcjonariuszy mniejszościowych, to znaczy, że zdecydował się zapłacić za nie wysoką cenę.
Skąd taki wniosek?