Jeśli EI zdecyduje się zbyć wszystkie akcje, całkowita wartość oferty publicznej Compu może znacznie przekroczyć 100 mln zł. - Decyzja o wielkości pakietu, który wystawimy na sprzedaż, zależy od tego, z jakim odzewem spotka się nasza propozycja - mówił na wczorajszej konferencji Piotr Augustyniak, reprezentujący EI. Walorów nie sprzeda drugi współwłaściciel spółki - prezes Adam Góral. Nowe papiery będą stanowiły około 20% w podwyższonym kapitale przedsiębiorstwa.

Środki z emisji Comp przeznaczy na budowę centrum oprogramowania na Europę Środkowowschodnią. Partnerem ma być słowacka firma informatyczna, w której Comp chce kupić pakiet kontrolny. - Prowadzimy negocjacje - powiedział A. Góral. Twierdzi, że zakończą się do sierpnia. Wartość akwizycji przekroczy 40 mln zł. Brakujące pieniądze będą pochodziły ze środków własnych rzeszowskiej firmy. Po roku, dwóch, kiedy struktura okrzepnie Comp kupi kolejne firmy w Czechach i na Ukrainie. - Szukamy spółek myślących podobnie jak my, które nie chcą być wyłącznie filią jakiegoś zachodniego koncernu, ale zamierzają własnymi siłami budować oprogramowanie i szukać dla niego niszy na rynku - zapowiedział A. Góral. - Naszym wspólnym celem będzie eksport na Zachód - dodał.

Comp Rzeszów to jeden z największych dostawców rozwiązań informatycznych w Polsce. Oferta spółki skierowana jest do sektora finansowego, ale także do przemysłu czy służby zdrowia. Firma kontroluje 35% rynku usług informatycznych dla banków spółdzielczych i ma około 50-proc. udział w segmencie średnich banków.