Zachowanie spółki w pierwszych tygodniach po debiucie może mieć kluczowe znaczenie dla całego sektora technologii. W zgodnej opinii analityków, Google będzie papierkiem lakmusowym, wskazującym na to, czy zwyżki w sektorze technologii, notowane między marcem a grudniem ub.r., utrzymają się dłużej, czy też mamy do czynienia z kolejną "bańką". - Oferta Google zwróci znowu uwagę inwestorów na spółki internetowe - uważa Mark Klee z John Hancock Technology Fund. W ciągu minionego roku wiele z nich ponownie podwoiło swoją wartość. Najczęściej obraca się akcjami Amazon, eBay i Yahoo, ale wiele innych firm też skorzystało na ostatniej hossie. Według danych Morningstar Inc., fundusz inwestycyjny WWW Internet Fund zyskał w ubiegłym roku na wartości 41%, a Jacobs Internet Fund - ponad 100%.

Analitycy zwracają uwagę, że "pięć minut", jakie ma w tej chwili Google, może wkrótce upłynąć i dlatego spółka powinna zdecydować się na debiut. Swoje przeglądarki udoskonalają w szybkim tempie Microsoft oraz Yahoo - firmy o nieporównywalnie większych zasobach finansowych.