Reklama

Kolejna dziura w programie?

Pomysł znowelizowania ustawy Prawo ochrony środowiska, będący elementem planu Hausnera, jeszcze nie trafił pod obrady rządu, a już zyskał wśród parlamentarzystów szerokie grono przeciwników. Jego odrzucenie w proponowanym kształcie może oznaczać kolejną dziurę w programie oszczędnościowym wicepremiera. Dziurę wielkości ponad 62 mln zł.

Publikacja: 11.03.2004 08:18

Sprzeciw posłów budzi odebranie osobowości prawnej wojewódzkim funduszom ochrony środowiska i przekształcenie ich w oddziały narodowego funduszu. - Ten pomysł to poważny błąd - ocenia wicemarszałek sejmu Zbigniew Kuźmiuk z PSL. - To powtórka rozwiązań, jakie w służbie zdrowia stosował minister Łapiński - twierdzi poseł PO Zbigniew Chlebowski.

Cele ministerialnej propozycji to m.in. konsolidacja środków i wzmocnienie kontroli nad Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz ograniczenie kosztów działalności funduszy ekologicznych. Ma temu służyć stworzenie z wojewódzkich funduszy oddziałów NFOŚiGW. Zlikwidowanie ok. 220 stanowisk w radach nadzorczych i zarządach funduszy wojewódzkich ma dać oszczędności ponad 15 mln zł rocznie. Łącznie w ciągu najbliższych pięciu lat miałoby to być ponad 62 mln zł.

Zbigniew Kuźmiuk uważa, że oszczędności w administracji nie zrekompensują strat, jakie spowodowałyby te zmiany dla regionów. PSL na pewno nie poprze pomysłu. - Po moich rozmowach z posłami wydaje mi się, że nie będzie poparcia nawet w samym SLD - dodaje wicemarszałek. Propozycji w tym kształcie nie poprze też PO. - To kolejna centralizacja, taka sama jak miała miejsce w przypadku zlikwidowania Kas Chorych i powołania na ich miejsce Narodowego Funduszu Zdrowia - mówi poseł Chlebowski. - To powtórka z Łapińskiego - dodaje.

- Platforma źle odczytała intencje projektu - odpowiada wicepremier Hausner. - Intencje nie polegają na tym, żeby środki wojewódzkich funduszy przekazać ministerstwu, ale na włączeniu ich do budżetów samorządów wojewódzkich - tłumaczy.

Chlebowski nie zgadza się z argumentacją. - My nie mówimy, że środki z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska przechodzą do ministerstwa. One będą nadal na poziomie województw, ale decyzję o ich wykorzystaniu będą zapadały w Narodowym Funduszu oraz w ministerstwie - wyjaśnia. Teraz członków do rad nadzorczych wojewódzkich funduszy desygnuje marszałek województwa.

Reklama
Reklama

Gdyby propozycja przeszła, PO rozważy możliwość zaskarżenia ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, podobnie jak to było w przypadku ustawy o Narodowym Funduszy Zdrowia.

Uszczerbki w planie Hausnera

Pierwszym poważnym ciosem w plan Hausnera było przyjęcie wyższego, niż zapisano w ustawie budżetowej, współczynnika waloryzacji emerytur i rent. Wyniósł on 1,8%, co oznacza wzrost wydatków budżetu w br. o 500 mln zł. - Będę musiał poszukać dodatkowych źródeł oszczędności - stwierdził wtedy Hausner. Przedwczoraj Trybunał Konstutucyjny orzekł, że niezgodny z ustawą zasadniczą jest brak waloryzacji dodatków kombatanckich. Zniesienie waloryzacji tych świadczeń przegłosowano w grudniu 2001 roku. - To nie będzie duży wydatek, myślę, że nie więcej niż kilka mln zł - powiedział wczoraj wicepremier. - Z finansowego punktu widzenia nie będzie to miało znaczenia, ale może mieć z punktu widzenia systemowego - dodał.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama