Po czwartkowym załamaniu, spowodowanym serią ataków terrorystycznych w Hiszpanii, piątek przyniósł uspokojenie na czołowych giełdach. Dodatnio na nastroje inwestorów wpłynęły dane, które wykazały w styczniu dalszy, choć wolniejszy, wzrost zapasów amerykańskich przedsiębiorstw. To świadczy o potrzebie wyraźniejszego zwiększenia produkcji, aby zaspokoić rosnący popyt. Optymizm uczestników rynku osłabił trochę spadek w marcu zaufania konsumentów do gospodarki USA, o czym wstępnie poinformował Uniwersytet Michigan.

W Nowym Jorku największym powodzeniem cieszyły się akcje firm o wiodącej technologii. Chętnie inwestowano w walory gigantów branży informatycznej Microsoft i Intel, a także producenta komputerów Dell, pozytywnie ocenionego przez J.P. Morgan Chase i Morgan Stanley. Wzrosły też notowania dostawcy oprogramowania Oracle, który potwierdził prognozę zysku w I kwartale. Ponadto na uwagę zasługiwało zainteresowanie papierami firmy Aetna, wyspecjalizowanej w ubezpieczeniach zdrowotnych, w związku z optymistycznymi przewidywaniami dotyczącymi jej tegorocznych wyników. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones zyskał 0,96%, a Nasdaq wzrósł o 1,74%.

Sygnały o kłopotach amerykańskich producentów z zaspokojeniem coraz większego popytu sprzyjały europejskim spółkom high-tech. Najbardziej wzrosły notowania Phillipsa i producenta urządzeń do wytwarzania półprzewodników ASML Holding. Natomiast w odwrocie znalazły się ceny akcji towarzystw lotniczych British Airways, Lufthansa i KLM, a także czołowych firm ubezpieczeniowych oraz reasekuracyjnych, takich jak Allianz i Munich Re. Bezpośrednim powodem były obawy przed nasileniem ataków terrorystycznych.

Staniały również walory producenta lekarstw Novartis, który rozważa przejęcie konkurencyjnej spółki Aventis. Akcje tej ostatniej zyskały na wartości. Spadek notowań firmy branży chemicznej Rhodia pobudziła jej negatywna ocena przez Deutsche Bank, a wyprzedaż papierów Bayera - nieprzychylna rekomendacja Smith Barney. FT-SE 100 wzrósł o 0,5%, CAC-40 zyskał 0,42%, a DAX 0,27%.