Papiery śmieciowe to termin, którym najczęściej określa się obligacje o wysokim ryzyku, czyli tzw. junk bonds. Za "śmieci" uważa się również papiery udziałowe firm o bardzo złej kondycji finansowej. Na polskim rynku najczęściej utożsamiane są z walorami notowanymi poniżej 1 zł (czasami przyjmuje się 1 euro). Inwestycje w te akcje, podobnie jak w przypadku junk bonds, są obarczone dużym ryzykiem. Są jednocześnie ulubionym celem spekulantów, gdyż z większym ryzykiem wiąże się większa potencjalna stopa zwrotu.
Próchnik zyskał najwięcej
Od początku roku inwestorzy mogli zarobić na wszystkich akcjach groszowych. Najwięcej, bo aż 355%, zyskali właściciele papierów Próchnika. Łódzki producent płaszczy i kurtek kolejny rok zakończył stratą. Ostatnio pochwalił się jednak intratnym kontraktem z Hugo Boss i zapowiedział następne, co wywindowało jego kurs.
Jednak w przypadku większości (byłych) spółek groszowych trudno doszukać się fundamentalnych podstaw tak istotnego wzrostu. Zaskakujący jest fakt, że liderami są firmy, które osiągnęły wielomilionowe straty (wśród nich Elektromontaż Export, Mostostal Zabrze i Tonsil).
Wiara w układ?