Trwają już prace nad prospektem emisyjnym Grajewa. Doradcą giełdowej spółki będzie najprawdopodobniej CAIB Securities. Dokument powinien trafić do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na przełomie kwietnia i maja. Spółka liczy, że do publicznej oferty dojdzie w czerwcu - jeśli sprzyjające będą warunki rynkowe, a akcjonariusze uchwalą wcześniej emisję. Wartość subskrypcji szacowana jest maksymalnie na 250 mln zł. Szczegóły, jeśli chodzi o strukturę oferty, nie są jeszcze ustalone. - Rozważamy wydzielenie transzy dla inwestorów indywidualnych - zapewnia prezes Grajewa Paweł Wyrzykowski. Gros akcji trafi zapewne do instytucji. Część spółka chce zaoferować zagranicznym podmiotom. - Planujemy road shows (prezentacje - red.) poza krajem. Wynika to z wielkości emisji oraz faktu, że nasze pomysły inwestycyjne są atrakcyjne dla zagranicznych inwestorów - mówi prezes Wyrzykowski.
Pieniądze ze sprzedaży akcji mają być przeznaczone na trzy zasadnicze cele. Najważniejszy to budowa w Rosji fabryki płyt do produkcji mebli. Projekt, jak informowaliśmy, może pochłonąć około 60 mln euro. Kolejne dwa to inwestycje w Polsce, związane z działalnością operacyjną (głównie rozbudowa linii technologicznej do produkcji płyt wiórowych), oraz - jak wynika z naszych informacji - pokrycie kosztów integracji z Prospanem. Co to oznacza? Przedstawiciele polskiej spółki nie chcą mówić o szczegółach. Podobnie jak Grajewo, Prospan jest kontrolowany przez niemiecki koncern Pfleiderer Hozlwerkstoffe. Zakłady z Wieruszowa mają także akcje giełdowej spółki (ponad 5%), a Grajewo - 10% ich walorów. Taki układ właścicielski sprzyja ewentualnej konsolidacji przedsiębiorstw. Wszystko wskazuje, że Niemcy nie będą brali udziału w publicznej ofercie grajewskiej firmy. Niedawno sprzedali ponad 5% jej akcji (przejęły je polskie fundusze emerytalne i inwestycyjne). Grajewo jest wiodącym w Polsce producentem surowych i laminowanych płyt wiórowych oraz oklein do nich. W ubiegłym roku spółka zarobiła prawie 62 mln zł, przy przychodach na poziomie 552 mln zł.